Nie mialo to absolutnie miejsca. Zaden mieszkaniec w zadnym wypadku nie moze byc wyrzucony z Wandystanu z wyjatkiem sytuacji gdy orzeczono prawonocnie wyrok skazujacy na banicje. Taki wyrok moze byc wymierzony tylko za przestepstwo znane w ustawie obowiazujacej w chwili popelnienia czynu zabronionego. Tow. Szopkowski nie popelnil przestepstwa, a zatem nie bylo podstaw do pozbawienia go statusu mieszkanca Wandystanu.
Natomiast tow. Ciupak - bedac demokratycznie wybrany cenzorem odebral obywatelstwo tow. Szopkowskiemu. Decyzja ta nie byla ostateczna i podlegala zaskarzeniu do Mandragora Socjogramu, a w dalszej kolejnosci (gdyby tow. Szopkowski sie uparl) takze do mandragora jutrzenki jako sadu konstytucyjnego (gdyby poprzed pozbawienie obywatelstwa zostala zlamana norma konstytucyjna) a takze byc moze do sadu powszechengo (do pretora, gdyby poprzez bezprawna decyzje o pozbawiebiu obywatelstwa zostala wyrzadzona szkoda, lub bezprawna decyzja o pozbawieniu obywatelstwa zapadla w wyniku popelbnienia przestepstwa na przyklad). Jak widac, znacznie wyolbrzymiono stan faktyczny. Nie wyrzucenie - lecz pozbawienie obywatelstwa. Nie 'wyrzucenie' lecz decyzja administracyjna podjeta zgodnie z prawem, podlegajaca kontroli kilku innych urzednikow panstwowych.
Na marginiesie, nawet podjeta zgodnie z prawem decyzja o pozbawieniu obywatelstwa nie zamyka drogi do ubiegania sie o nadanie obywatelstwa ponownie. Nawet przy osobistych animozjach z Cenzorem istnieje znowu ta sama procedura o ktorej pisalem powyzej - a wiec mozliwosc nabycia obywatelstwa.
2. W jednym z artykulow blednie oznaczono Michasia Winnickiego jako mandragora jutrzenki, podczas, gdy sprawuje funkcje mandragora socjogramu.
3. Gratuluje kolejnego swietnego numeru!
khand
mandragor
Received on Sun 19 Aug 2007 - 12:25:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET