W obecnej chwili wydaje mi się, że każdy resort reprezentowany przez właściwego komisarza, jak też kancelaria prezydencka, oraz churał ludowy, jak i pretor oraz buduarowie miast powinni sporządzić kosztorys wydatków i przedłożyć go publicznie. Na tej podstawie ustali się jakie dokładnie powinny być podatki. Potem obliczy się, ile jest uczestników zabawy, aby już precyzyjnie naliczyć składki. Dodam, że nie wyobrażam sobie, aby urzędnicy nie dostawali choćby symbolicznej wypłaty. Jednakże trudno sobie wyobrazić, aby płacić coś extra dla instytucji/resortu, jeżeli nie wykorzystuje ona jakiejś aktywności w systemie. Bo pieniądze są przecież tylko przydatne w zabawie w system gospodarczy. Chyba że się mylę?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Fri 17 Aug 2007 - 05:21:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET