Re: Wandystan: cd sprzeciw

From: Michał O'Rhada <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 13 Aug 2007 22:58:05 +0200


Czolem Bojar!

> Ja nie twierdze, ze mapa Dreamlandu idzie z dychem czasu
> i nie trzeba jej reformowac. Ale mozna reformowac ja od
> srodka, szczegolnie ze uznaje ja jeszcze troche panstw i
> ma ona moim zdaniem wiekszy potencjal o innych map,
> szczeglnie ze Sumenia nie zdazyla na mnie zrobic jak
> dotad dobrego wrazenia, raczej skutecznie podbudowywala
> kiepskie, wyniesione jeszcze z czasow KS.

Tym sie roznimy Towarzyszu ;-) Na mnie z kolei Dreamland nie zrobil dobrego wrazenia, a Surmienia sie znacznie zmienila od czasu konfliktu z KS. Na lepsze. Poza tym widze, ze na wschodnim kontynencie potrafia sie lepiej bawic, niz w naszym rejonie. Chocby kwestia proby jadrowej Slomagromu - porownajcie reakcje tamtych panstw a reakcje chocby Scholandii.

Co do Rady Mapy - w tym wypadku uwazam ze lepiej zbudowac nowa organizacje niz probowac reformowac stara. Szczegolnie zwazywszy na te wszystkie zasady "czlonkow stalych" i tak dalej... I nie koniecznie chodzilo mi o tworzenie organizacji z Surmenia, tylko "na podstawie surmenskiej mapy". Co nie do konca wychodzi na to samo.

> E tam! Dreamandzkie inicjatywy kulturalne sa zazwyczaj
> ideowo neutralne, nie widze powodu, dla ktorego mialyby
> nie nadac sie do MW. Zawsze znajda sie ludzie chetni
> do wspoluczestnictwa w ciekawszych projektach. Wlasne
> zdobycze kultury tez bedziemy w takim ukladzie
> eksportowac, obie kultury moga w ten sposob troche
> zyskac.

Ja bym z kolei byl sceptyczny. Nie widzialem jeszcze naprawde udanej i znaczacej miedzypanstwowej inicjatywy kulturalnej.

> Oczywiscie szczebel lokalny sie w MW dopiero zarysowuje, ale
> nie znaczy to, ze nigdy sie nie zbuduje. A sa prowincje KD,
> chociazby Surmala, z ktorymi mozna cos wspolnie zorganizowac,
> wymienic sie doswiadczeniami itp. Jest to kwestia przyszlosci,
> ale niekoniecznie odpowiednia do pomijania.

Sama fraza "wymieniac sie doswiadczeniami" jest dla mnie absolutnie pustym frazesem. Ja bym powiedzial, ze to kwestia bardzo dalekiej przyszlosci. I bardzo watpliwa.

> KD mogloby nam pomoc w rozwiazaniu konfliktow z innymi
> v-panstwami, lobbowac na nasza korzysc, wspirac nas przy
> negocjacjach na Radzie Mapy, mozliwosci jest bardzo wiele,
> dziwi mnie bardzo, ze towarzysz ich nie dostrzega.

Czy mamy jakies konflikty czy inne problemy, ktorych nie mozemy rozwiazac samemu? Co do Rady juz napisalem. Mozliwosci oczywiscie jest wiele, dostrzegam je, ale z natury jestem niechetny wobec wspolpracy z KD-KS-KS.

> Nie musza byc to cele wspolne. Jesli my wspomozemy KD w
> jakiejs sprawie, bedziemy mogli liczyc na poparcie w
> kwestiach calkiem od niej niezaleznych, dotyczacych
> interesow samego MW. W ten sposob postrzegam zasade
> uczciwego partnerstwa, mysle, ze Dreamlandczycy sie w
> tej kwestii bardzo ode mnie nie roznia. Przy wspolpracy
> mozna tez czesto rozmwiac i unikac konfliktow interesow,
> lub chociaz je zalagodzic.

Ja rowniez. Dlatego stawiam sprawe uczciwie - w czym bedziemy wspomagac Dreamland? A co do konfliktow, to chyba kazdy zna moje zdanie na ten temat ;-)

-- 
tow. Radziecki
Received on Mon 13 Aug 2007 - 14:23:28 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET