Ja nie twierdze, ze mapa Dreamlandu idzie z dychem czasu
i nie trzeba jej reformowac. Ale mozna reformowac ja od
srodka, szczegolnie ze uznaje ja jeszcze troche panstw i
ma ona moim zdaniem wiekszy potencjal o innych map,
szczeglnie ze Sumenia nie zdazyla na mnie zrobic jak
dotad dobrego wrazenia, raczej skutecznie podbudowywala
kiepskie, wyniesione jeszcze z czasow KS.
>
> Czy Wandystan nie jest na tyle skuteczny, zeby samemu tworzyc wlasne
> inicjatywy kulturowe? Czy przepadkiem zapomniales, ze Wandystan
> posiada absolutnie inna kulture niz Dreamland i inicjatywy zagraniczne
> sa absolutnie nieprzystajace do naszych realiow?
E tam! Dreamandzkie inicjatywy kulturalne sa zazwyczaj
ideowo neutralne, nie widze powodu, dla ktorego mialyby
nie nadac sie do MW. Zawsze znajda sie ludzie chetni
do wspoluczestnictwa w ciekawszych projektach. Wlasne
zdobycze kultury tez bedziemy w takim ukladzie
eksportowac, obie kultury moga w ten sposob troche
zyskac.
>
> Co rozumiesz przez szczebel lokalny? Kontakty miedzy nieutworzonym
> jeszcze OA Zongya a ...?
Oczywiscie szczebel lokalny sie w MW dopiero zarysowuje, ale nie znaczy to, ze nigdy sie nie zbuduje. A sa prowincje KD, chociazby Surmala, z ktorymi mozna cos wspolnie zorganizowac, wymienic sie doswiadczeniami itp. Jest to kwestia przyszlosci, ale niekoniecznie odpowiednia do pomijania.
> Czy moglbym poznac konkretne mozliwosci pomocy Dreamlandu w
> realizowaniu naszej PZ?
KD mogloby nam pomoc w rozwiazaniu konfliktow z innymi v-panstwami, lobbowac na nasza korzysc, wspirac nas przy negocjacjach na Radzie Mapy, mozliwosci jest bardzo wiele, dziwi mnie bardzo, ze towarzysz ich nie dostrzega.
> No i taki zgrzyt - aby osiagnac pomoc, nasze cele musialy by byc
> zbiezne. My bedziemy sie dostosowywac do KD, czy bedziemy oczekiwac
> tego od nich? Oczywiscie nie wykluczam istnienia pewnych zbieznosci w
> naszych dazeniach, ale czy bedzie ich na tyle wiele zeby oplacalo nam
> sie angazowac w sojusz z KD?
>
Nie musza byc to cele wspolne. Jesli my wspomozemy KD w
jakiejs sprawie, bedziemy mogli liczyc na poparcie w
kwestiach calkiem od niej niezaleznych, dotyczacych
interesow samego MW. W ten sposob postrzegam zasade
uczciwego partnerstwa, mysle, ze Dreamlandczycy sie w
tej kwestii bardzo ode mnie nie roznia. Przy wspolpracy
mozna tez czesto rozmwiac i unikac konfliktow interesow,
lub chociaz je zalagodzic.
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET