> Takie zachowanie wyraza brak elementarnych zasad
> przyzwoitosci i kazde szanujace sie panstwo powiedzialoby
> w takim momencie "veto!".
Owszem. Ja nie probuje usprawiedliwiac przeszlych postepowan dyplomacji Sarmackiej. Ja argumentuję, że stara organizacja mapy jest absolutnie anachroniczna i zastała. Nie widze sensu w przystępowaniu do niej, prędzej pokusilbym sie o stworzenie nowej organizacji w oparciu o mape surmenska.
> Wszelkie mozliwe. Dresmland ma dzieki swojej sedziwosci
> bogata kulture i mase doswiadczenia. Jest tam sporo
> inicjatyw kulturowych, ktore moznaby rozszerzyc na MW.
Czy Wandystan nie jest na tyle skuteczny, zeby samemu tworzyc wlasne inicjatywy kulturowe? Czy przepadkiem zapomniales, ze Wandystan posiada absolutnie inna kulture niz Dreamland i inicjatywy zagraniczne sa absolutnie nieprzystajace do naszych realiow?
> Niektore prowincje KD sa ciekawe i moga stanowic partnera
> do wspolpracy na szczeblu lokalnym.
Co rozumiesz przez szczebel lokalny? Kontakty miedzy nieutworzonym jeszcze OA Zongya a ...?
> Ponadto KD stanowi bardzo dobrego partnera w stosunkach miedzynarodowych i
> moze nam pomoc przy osiagnieciu nowych celow w PZ.
Czy moglbym poznac konkretne mozliwosci pomocy Dreamlandu w realizowaniu naszej PZ?
No i taki zgrzyt - aby osiagnac pomoc, nasze cele musialy by byc zbiezne. My bedziemy sie dostosowywac do KD, czy bedziemy oczekiwac tego od nich? Oczywiscie nie wykluczam istnienia pewnych zbieznosci w naszych dazeniach, ale czy bedzie ich na tyle wiele zeby oplacalo nam sie angazowac w sojusz z KD?
-- tow. RadzieckiReceived on Sun 12 Aug 2007 - 11:07:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET