Tow. zawsze odwraca kota ogonem i odwraca dyskusje od sedna sprawy. Oczywiscie ze zasada byla absurdalna i trzeba bylo ja zmienic. Ale nie zmienia sie omow miedzynarodowych metoda "nam sie to juz nie podoba i mamy to w dupie", bo to jest dokladnie to samo co powiedziec, ze innych sygnatariuszy umowy mamy w dupie (czyli jest to zwykle skurwysynstwo)! Umowy sie renegocjuje, wypowiada, ale nie lamie w chamski sposob. Takie zachowanie wyraza brak elementarnych zasad przyzwoitosci i kazde szanujace sie panstwo powiedzialoby w takim momencie "veto!".
> Jakie wymierne korzysci chce Towarzysz wyciagnac z sojuszu z Dreamlandem?
>
Wszelkie mozliwe. Dresmland ma dzieki swojej sedziwosci
bogata kulture i mase doswiadczenia. Jest tam sporo
inicjatyw kulturowych, ktore moznaby rozszerzyc na MW.
Niektore prowincje KD sa ciekawe i moga stanowic partnera
do wspolpracy na szczeblu lokalnym. Ponadto KD stanowi
bardzo dobrego partnera w stosunkach miedzynarodowych i
moze nam pomoc przy osiagnieciu nowych celow w PZ.
Odrobinke odchodzac od samych potencjalnych korzysci, gdy bylem ambasadorem Sarmacji w Dreamlandzie KS bylismy na dobrej drodze do zawarcia umowy o wspolpracy i stwrzenia konsulatow. Zniszczyla to unia z Baridasem, bo KD nie uznalo nigdy zamachu stanu Bumbuma (i bynajmniej nie mam im tego za zle, maja swoje powody). Dreamland moze byc cennym partnerem, a ze kontrowersyjna polityka Sarmacji zaprzepascila szanse na zblizenie, nie jest rzecza dziwna. Za to teraz KD na pewno ucieszyloby sie z ponownego odzyskania przez Baridas niepodleglosci, jesli takowe nastapi. Jesli Baridasowi pomozemy po ew. odlaczeniu od KS, tez nie pozostanie to niezauwazone.
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET