Dnia 10-08-2007 o godz. 23:59 Michał O'Rhada napisał(a):
>
> Nie zgadzam sie. Moim zdaniem sojusznikow nalezy szukac wsrod
> mniejszych panstw, ale aktywnych, jak Surmenia, A-W czy Tyrencja i
> Luminat. Może wynika to z mojej niecheci do panstw Wielkiej Trojcy,
> ale wszystkie zawsze zdawaly mi sie zbyt sztywne i zbyt zachowawcze do
> szerszej wspolpracy. Zauwazmy chocby postawe wzgledem mapy, ktora w
> momencie wlaczenia Wandystanu do KS byla absolutnie irracjonalna. Po
> takich sojusznikach niewiele dobrego mozna sie spodziewac. A konflikt
> moim zdaniem powinien byc skierowany przeciwko scholandyzmowi, ktory
> ostatnio eksportuje glownie Sarmacja.
>
Surmenia? Tyrencja? Towarzyszu, bez jaj, jacy to sa dla nas
partnerzy? Za to Dreamland to jest panstwo, z ktorym mozna
zawiazac korzystny sojusz. Nie moze byc takim sztywnym
panstwo, z ktorym od dluzszego czasu rzadza szachy i pionki.
;-) Nie musimy sie lubic ze Scholandia, ona sama z siebie
trzyma sie zawsze na boku. Co do momentu inkorporacji
MW do KS, to juz powtarzam po raz kurwa mac dziesiaty, ze
to wcale nie bylo irracjonalne. Nasze zadania lamaly
umowe miedzynarodowa, ktorej KS bylo sygnatariuszem i
ktorej nigdy nie wypowiedzialo. Dyplomacja KS spieprzyla
sprawe i przez to sprawy nie mogly sie potoczyc w inny
sposob. Oczywiscie wiele argumentow Scholandzkich bylo
zwyczajnie glupich, ale wynikaly one wlasnie z tej
teoretycznie uznanej przez trzy mocarstwa zasady
niezmiennej rownowagi na mapie (Sarmacja Scholandia i
Dreamland w stosunkach 3:3:5).
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
Nowe wróżby wakacyjne!
Sprawdź, co Cię czeka -
http://klik.wp.pl/?adr=http%3A%2F%2Fadv.reklama.wp.pl%2Fas%2Fwrozby2.html&sid=1257
Received on Sun 12 Aug 2007 - 00:56:27 CEST