> W zasadzie wśród państw słabych, mało stabilnych...
Czyli podatnych na eksport rewolucji.
> Jest to ich wada, ale być może należy się zastanowić czy właśnie powyższe
> wady/cechy nie zadecydowały, że mają one nieprzerwanie w zasadzie taką samą
> pozycję.
Tzn. jaka? Minal juz raczej czas, kiedy wszystko krecilo sie wokol KD i obu KS. Wystarczy spojrzec na kontynent wschodni - ich wielka trojca niewiele obchodzi.
> Ja również bym się zastanowił nad wchodzeniem w sojusze z Sojuszem (co z
> resztą dla zachowawczego monarchizmu było by nie do przyjęcia). Chodzi
> wyłącznie od dobre kontakty.
Dobre kontakty z monarchofaszystami... Ech...
> Trudno bysmy byli poważnie traktowani, jeżeli nie będziemy mieć stosunków
> dyplomatycznych z mocarstwami,
Przez kogo powaznie traktowani? Czyje powazne traktowanie gwarantuja stosunki z KD i Scholandia?
> przynajmniej tymi starymi, a trzeba Dreamlandowi oddać, ze jest najstarszą mikronacją i > nie mówię tego przez swoją monarchofaszystowską przeszłość.
Rozumiem. Trzeba oddac. Ale to, ze jest najstarszy, wcale nie czyni z niego "guru" wszystkich mikronacji. Zawsze uwazalem, ze w stosunku do Wielkiej Trojcy potrzebne jest sporo sceptycyzmu, tak jak to zawsze reprezentowala Monarchia A-W.
-- tow. RadzieckiReceived on Sat 11 Aug 2007 - 04:40:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET