> Konfliktem napedzajacym aktywnosc moim zdaniem powinien byc
> juz zawsze konflikt z Sarmacja. Wejscie do ukladu Dreamlandzko
> - Scholandzkiego doskonale sie z tym uzupelnia. I nie bedziemy
> dzieki temu pozbawieni sojusznikow. Oczywiscie jesli KD i
> Scholandia beda chcialy nam blokowac drogi rozwoju, to mozna
> srac na taki sojusz, bedzie zwyczajnie nieoplacalny. Ale miec
> sojusznicze krolestwa za przyjaciol i angazowac sie w wspieranie
> niektorych ich dzialan, na partnerskich warunkach tak jak
> Natania swojego czasu i w opozycji do KS, to bedzie dobry uklad.
> Do osiagniecia czegos takiego warto troche czasu na polityke
> zagraniczna "stracic".
Nie zgadzam sie. Moim zdaniem sojusznikow nalezy szukac wsrod mniejszych panstw, ale aktywnych, jak Surmenia, A-W czy Tyrencja i Luminat. Może wynika to z mojej niecheci do panstw Wielkiej Trojcy, ale wszystkie zawsze zdawaly mi sie zbyt sztywne i zbyt zachowawcze do szerszej wspolpracy. Zauwazmy chocby postawe wzgledem mapy, ktora w momencie wlaczenia Wandystanu do KS byla absolutnie irracjonalna. Po takich sojusznikach niewiele dobrego mozna sie spodziewac. A konflikt moim zdaniem powinien byc skierowany przeciwko scholandyzmowi, ktory ostatnio eksportuje glownie Sarmacja.
-- Michal O'Rhada, Ojciec Narodu Morwańskiego Lord Protektor Wolnej Republiki Morvan i Tuolelenkki "Motywacja jest motorem napedowym kazdego czlowieka." - Kaworu NagisaReceived on Fri 10 Aug 2007 - 15:10:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET