Oczywiscie mowie o 'cenach' w znaczeniu potocznym. Chodzi mi o koszcie produktu w surowcach, w zaleznosci od posiadanych wspolczynnikow. Bo 'ceny' w znaczeniu ekonomicznym bedzie wyznaczal rynek (no chyba, ze rzad zdecyduje sie na jakas interwencje, co urozmaici tylko zycie polityczne - cintra bedzie rynkowa, jednak nie bedzie sprzeciwiala sie tendencja antyrynkowym, aby dyskurs polityczny dotyczyl takze gospodarki)
Jednoczesnie przygotuje chyba lejaut SB. Juz na programie wektorowym, zobaczymy jak mi to wyjdzie. Zbyszkiem Browarczykiem nie jestem, ale banknoty wyszly mi na tyle ladnie, ze lejaut, nie strony glownej, ale w koncy tylko jednej z podstron, moze uda mi sie zrobic przyzwoity. W sumie Sad Ludowy ma nienajgorszy lejaut w paincie zrobiony. Wiem glupota, bo zamiast godziny robilbym go 5 minut i bylby lepszy! No ale...
Z powodu goscia, moge byc mniej dostepny, tym bardziej, ze moze dzis moze jutro, nie wiem bo jeszcze Baal Katan nie wstal planujemy maraton Gwiezdnych Wojen. I, II, III, IV, V i VI non stop. Nie wiem czy przezyjemy, ale planujemy ten maraton od dawna, a juz tak na maxa od premiery EIII;
Jest to o tyle wazne ze ja i Baal Katan pierwsza stycznosc z Gwiezdnymi Wojnami mielismy tak sobie licze... ja juz 20 LAT; a razem pierwsze zabawy, w ktorym ja gralem Lorda Vadera mowiacego 'Przeprosiny przyjete kapitanie Nida' a Krzysiek gral Kapitana Nide, oj to juz bedzie jakby nie patrzec... 18 lat temu. Ale ten czas leci:)
khand
z reala
PS: real nie istnieje; pewnie snie ze w nim jestem Received on Fri 10 Aug 2007 - 00:10:50 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET