"Jeżeli do momentu głosowania Królestwo Dreamlandu + ewentualnie Królestwo Scholandii dadzą zielone światło dla powyższych rozwiązań i nie będzie mowy że jest to powód/pretekst do nienawiązania z nami stosunków dyplomatycznych to okaże się że moje obawy są płonne (oby) i będzie to oznaczać że sam zagłosuje za ustawą o anekcji, bo tylko o interes naszej polityki zagranicznej przecież chodzi."
Na co otrzymałem odpowiedź Prezydenta.
>Towarzyszu, niepoki mnie Wasze nastawienie. Bo przedkładacie politykę zagraniczną od polityki wewnętrznej. A z Waszej powyższej wypowiedzi można wywnioskować, że Wasz głos będzie zależny od stanowiska państw obcych. I mówicie to publicznie! Korzystając z takich informacji, państwa obce mogą kierować polityką Wandystanu.
Proponuję by Towarzysz Prezydent nieco pohamował swoje zapędy oratorskie, bo próba pomawiania o zdradę stanu kończy się w sądzie. Jeżeli Towarzysz Prezydent tak stawia sprawę, zamiast negocjować konkretne warunki to moja oferta jest nieaktualna. Będę głosował za odrzuceniem projektu ustawy. W chwili obecnej ten obaszar polityki zagranicznej jest w mojej ocenie wyższej wagi od rzeczonego obaszaru polityki wewnętrznej, a przypomnę, że polityka zagraniczna jest jednym z paru najważniejszych atrybutów działania państwa i włądzy w jego imieniu.
/-/ kwiaton Aleksander Keller
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Thu 09 Aug 2007 - 12:27:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET