[ChL- DEBATA PUBLICZNA] Stanowisko kwiatona Khanda

From: Piotr Krupinski <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Thu, 09 Aug 2007 09:09:37 -0000


Pomimo, ze sam zlozylem sprzeciw, ktory wycofalem, po zbadaniu wszystkich za i przeciw oswiadczam ze bede glosowal PRZECIW ODRZUCENIU ustawy prezydenckiej to jest popre wlaczenie ziem zachodnich do Mandragoratu Wandystanu.

Mapa surmenska jest dosc powszechnie uzywana mapa v-swiata i dosc obiektywnie przedstawia sprawy. Poniewaz zrodzila sie ziemia niczyja - a kolejne panstwa ja uszczuplaly zaborami takze i nasz Prezydent zdecydowal sie anektowac zmiemie polozone na zachod od Wandystanu.

Poniewaz podobne kroki uczynila na o wiele wiekszych ziemiach Sarmacja - to chcac zebysmy my mogli uznawac Loardie - zapewne uznaja wlaczenie ziem zachodnich - gdyz mniej wiecej jest ono uzasadnione propocja sil (Sarmacja anektuje Baridas, Trizondal i Loardie; Wandystan ze swoja aktywnoscia moze sobie anektowac ten skrawek ziem zachodnich)

Poniewaz Wandystan przez 3 lata historii nie powiekszal swojego terytorium, dlatego, anektowanie Ziem Zachodnich nie spotkalo sie ze sprzeciwem spolecznosci miedzynarodowej - poniewaz kazdy widzi, ze nie jestesmy tutaj zarlokami ziemi. Dlatego jest to dobre posuniecie. Natomiast - trzeba zachowac umiar - i nic wiecej, moim zdaniem nie anektowac. No chyba ze za jakis czas sytuacja jakos diametralnie sie zmieni. Ale 3 lata zylismy bez powiekszania terytorium, dlatego wierze ze po wykonaniu ustawy bedacej przedmiotem naszej debaty - takze w przyszlosci bedzie rozsadnie.

Sadze, ze zadne rozsadne panstwo nie bedzie probowalo kwestionowac naszych nabytkow terytorialnych, gdyz mieszcza sie one w granicach przezwoitosci. Dotyczy to takze Dreamlandu. Dreamland ma swoja mape ktora uznaje, my mamy swoja. Terytorium nie musi byc w ogole przedmiotem umow miedzynarodowych - bo w panstwowosci wirtualnej - ma ona specyficzny charakter. Chociaz, skoro Dreamland moze uznawac Sarmacje, ktora postepuje sprzecznie z mapa dreamlandzka, to w czym Wandystan jest gorszy? Dlatego uwazam ze opinia tow. Kellera jest po prostu nietrafna. Owszem, nawet jesli in minus jest aktywnosc nasza vs sarmacka (chociaz ostatnio smiem w ta watpic) to in plus jest to, ze KD i KS jako mocarstwa w sposob naturalny beda probowaly zdobyc przychylnosc mniejszych panstw. A Wandystan jest krajem z poza grona 3 mocarstw, zdecydowanie w czolowce rozwoju (nie znam sytuacji we wszystkich v-panstach dlatego nie pisze stanowczo, ze najlepiej rozwinietym). Dlatego o Dreamland bym sie nie obawial. I powtarzam anaktowane tereny sa na tyle skromne, ze nie moze to byc, przy dobrej woli KD jakakolwiek przeszkoda.

Z anektowania ziem zachodnich wynikaja tez oczywiste plusy. Po pierwsze w koncu zyskujemy bezposrednich sasiadow: Loardie i Al Rajn. Szczegolnie z Al-Rajnem moze byc ciekawie. Mozna pomyslec o infrastrukturze typu przejscia graniczne, jakies obiekty wojskowe do obrony granic itp. To urozmaici rozrywke.

Dlatego bede glosowac PRZECIW odrzuceniu ustawy prezydenckiej.

Poza tymi powodami, chcialbym wskazac jeszcze jeden. Jako mandragor po raz pierwszy spotykam sie z Prezydentem ktory az w tak daleko niezalezny sposob prowadzilby polityke zagraniczna i wewnetrzna. Decyzja o anektowaniu ziem zachodnich nie bylo ze mna w ogole konsultowana. Po wyjasnieniu kwestii formalnych (z tym wiazal sie sprzeciw) wiem ze prezydent podjal decyzje sluszna. Ale niezaleznie od tego, sam fakt, tak dalejk samodzielnosci organu pochodzacego z wyborow od organu dozywotniego jakim jest kolektyw mandragorski - jest pozytywem samym w sobie. Tak! Jestesmy zapewne jedyna demokracja i republika polskiego swiata wirtualnego. Mieszka u nas kilku kanclerzy sarmackich (dwoch jako Wandejczycy, i jeszcze dwoch jako uczestnicy list) i dobrze wiedza, jak wyglada kwestia podejmowania strategicznych decyzji w Ksiestwie. To nasza przewaga. (wg. monarchistow ujma - wiec nie mowie to zeby sie przechwalac) U nas naprawde dziala demokracja. Prezydent rzadzi sam. Trybun podejmuje decyzje sam. Cenzor - sam podejmuje kwestie obywatelskie no i Pretor sam wydaje wyroki. Brak jest ustalania rzeczy zakulisowo, z gory. (pomijam jakies normalne rozmowy - ale ich skala miedzy mna a w/w urzednikami jest taka sama jak pomiedzy kazdymi aktywnymi obywatelami). Takze dlatego, moj glos prosze traktowac jako wotum poparcia dla polityki niezaleznosci urzedu prezydenckiego.

khand
mandragor i kwiaton Received on Thu 09 Aug 2007 - 02:10:00 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET