04-08-07, Piotr Krupinski <khand_usunto_at_tlen.pl> napisał(a):
E tam, pieprzycie.
Jakkolwiek ktokolwiek zgłosiłby naruszenie praw autorskich, to w
pierwszej kolejności domagano by się usunięcia zdjęć. Dopiero później
sprawa tyczyłaby się o odszkodowanie. Takich zdjęć jest miliony w
sieci i jakoś nikt nie protestuje. Zresztą już sam fakt wyświetlenia
ich przez google narusza prawa autorskie i jakoś jeszcze nie
słyszałem, aby ktokolwiek się o to burzył. Poza tym osoby publiczne
nie są chronione prawami autorskimi do zdjęć. Ewentualnie można by
dyskuotwać o prawach autorskich fotografa. Ale tak czy inaczej, chuj z
tym.
--
Towarzysz Struszyński,
gg: 4657938
Received on Sat 04 Aug 2007 - 06:34:46 CEST