Głosem ludu jest cokolwiek, co w Wandei opublikuje lud.
Czy to są bzdety, czy nie, to jest już subiektywna sprawa.
Nawet jeżeli są to bzdety, chuj z tym.
Co to przeszkadza?
Jak się nie podoba, to się tam nie patrzy, to się nie komentuje.
Jest wolność słowa.
Nie widzę, aby to miało komuś realnie przeszkadzać, czy kogoś obrażać. Co innego, gdyby ktoś zamieścił coś uwłaczającego np. Żydom w chamski i wulgarny sposób. Można dyskutować, czy to powinno być w Wandei, czy nie, ale żeby już na byle gówno nakładać cenzurę? W państwie, gdzie niby panuje wolność słowa i brak cenzury?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Sat 04 Aug 2007 - 06:24:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET