Re: Wandystan: Sprawa W01/2007 (było Re: Pozew na Arkadija Magova)

From: Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 01 Aug 2007 19:22:53 +0200


Michał Czarnecki pisze:
> Joł!
> 
> Jan - w Twoim liście datowanym 1 sierpnia 2007 (15:01:05) napisałeś/aś:
> 

>> Pozew:
> 

>> Niniejszym zwracam się aby to sadu wadystanskiego zasądziłod
>> Arkadij Magov obowiązek przeprosin mnie na liście dyskusyjnej
>> ponieważ Tow. ArkadijMagov sugeruje, że jestem � burżuazję i
>> monarcho faszystę" wwypowiedzi � Zgłoszenie KW Praca - Socjalizm�
>> Niepodległość" z dnia 26-06-07 o godzinę 19:48
>> �[...] A ja swoich ambicji nie zaspokajam zajmując coraz to wyższe
>> stołki bo to domena burżuazji i monarchofaszystów parających się
>> kapitalizmem."

>
>> Jan Zaorski

Wysoki Sądzie, Szanowny Towarzyszu Zaorski i wy tutaj zgromadzeni! Ja, tow. Arkadij Michaiłowicz Magov-Radetzky, w pełni władz umysłowych i fizycznych oświadczam, iż nie czuję się winny zarzucanego mi czynu. Jednocześnie zaznaczam, iż tow. Zaorski w swym pozwie nie wskazał żadnego dowodu. Bo przecież jakim dowodem może być wyrwany z kontekstu fragment wypowiedzi, w którym nawet słowo na jego temat nie pada? Przecież to kpina z Sądu Ludowego! Przecież to obraza tow. Pretora, ale i mnie, gdyż odciąga się mnie od prac na rzecz socjalistycznej ojczyzny

   po to, by odpowiadać na niczym nie poparte oskarżenia.

Dobrze więc, skoro już zostałem wezwany wyjaśnię wszystko. Żeby wszystko zrozumieć proponuję zajrzeć na LDMW, pogrupować wiadomości według tematu i zajrzeć do tego: http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/14698 Jest to zgłoszenie KW Praca-Socjalizm-Niedpodległość, w którym to doszło do dyskusji. Wszystko zaczęło się dokładnie od tej wiadomości:http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/14804, w której to stwierdziłem, że tow. nie znam, a przecież już mieszkałem w Wandystanie od półtora miesiąca. Później w moich oczach (http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/14929) starał się wykazać jakże ważną osobą jest w Wandystanie i nie mam prawa go nie znać, co nie ukrywam sprawiało wrażenie nieco przereklamowanej autoreklamy, gdyż towarzysz użył wielkich słów (a wtedy w ogóle nie widziałem jego aktywności) poza tym stwierdził, cytuję "Wiec predziej czy później poznamy się po jestem dożywotnie KLGiF". To zdanie nieco wstrząsnęło opinią publiczną, gdyż jak mówi konstytucja komisarze są powoływani i ODWOŁYWANI przez prezydenta MW. Prezydent Perun oświadczył, że on o żadnej dożywotności nic nie wie i tow. Zaorski rozpoczął jeszcze spokojną awanturę z prezydentem. A jeszcze większą burzę wywołała później moja odpowiedź
(http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/15014), na wypowiedź towarzysza Zaorskiego na temat jego kariery. Stwierdziłem półżartem, że ma wysokie mniemanie o sobie i nie ma ludzi niezastąpionych, poza tym ja jestem ekonomistą i przez pewien okres czasu chodziło mi po głowie, aby zawalczyć o stołek KLFiG. Na to tow. Zaorski zareagował już z wyraźną niechęcią do mojej osoby i stwierdził, że mam poprosić o stanowisko Sekretarza stanu ds. Gospodarki i Finansów DLA ZASPOKOJOENIA MOICH AMBICJI. Tu dochodzimy do sedna sprawy. Podkreślam jeszcze raz: to tow. Zatorski zarzucił mi parcie na
stołek!(http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/15042). Moja reakcja była natychmiastowa i tutaj cytuję całą treść MOJEJ wiadomości:

> Jan Zaorski pisze:

>> No to dobre. Po bedę potrzebował pomocnyka. Kiedy Khand urochomy system to
>> poproscie prezydenta, żeby
>> Tow. powował na sekretarza Stanu ds. Gospodarki i Finansów. Mam nadzieje z
>> to wystardzi na zaspokojenie
>> Tow. ampicje.....(....)
>> Pozdrawiam
>> Jan Zaorski
>>
> Wyczuwam nutkę żalu towarzyszu. Pisałem, że myślałEM o tym stanowisku i
> nie mam zamiaru z tow. rywalizować. Niemniej widzę, że trafiłem w czuły
> punkt. A ja swoich ambicji nie zaspokajam zajmując coraz to wyższe
> stołki bo to domena burżuazji i monarchofaszystów parających się
> kapitalizmem.

To właśnie z tego miejsca towarzysz Zaorski wyrwał kontekst i odniósł go bezpośrednio do swojej osoby, co było wierutną bzdurą, bo przecież była to klarowna odpowiedź na jego zarzut o parcie na stołek! Dlatego właśnie wkleiłem swoją wypowiedź wraz z cytatem wypowiedzi tow. Zaorskiego, aby jasno i przejrzyście było widać, że wypowiedź, w której on twierdzi, iż jest przeze mnie oskarżany była moją ripostą na JEGO atak i odnosiła się WYŁĄCZNIE DO MOJEJ OSOBY. On powiedział, że mam zaspokoić swoje ambicje, a ja powiedziałem, cytuję:"A ja swoich ambicji nie zaspokajam zajmując coraz to wyższe stołki bo to domena burżuazji i monarchofaszystów parających się kapitalizmem". I tyle! Gdzie tutaj atak na tow. Zaorskiego? W którym miejscu go obrażam? Za co miałbym go przepraszać? To ja domagam się zatem przeprosin od Towarzysza za próbę zmieszania mnie z błotem i za kłamliwe pomówienia będące skutkiem jego dziwacznej interpretacji zdarzeń.

Z czerwono-złotym pozdrowieniem

PS. W sumie mnie poniosło, bo nie musiałem tyle pisać, ale com napisał, napisałem (że tak zacytuję Biblię).

-- 
Arkadij "Mag" Michailowicz Magov-Radetzky
OBYWATEL WANDYSTANU
Trybun Ludowy
Wandu-Wandu:9554315
MWail: arkadijmagov_usunto_at_gmail.com
Srajp (komunikator glosowy): wyszykaj za pomoca MWaila

www.wandystan.only.pl
"Miłość...Przyjaźń... Socrealizm"
Received on Wed 01 Aug 2007 - 10:33:07 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET