To co wydarzyło się dzisiaj nazwać mogę jasno pogromem , a winę za
mecz zwalić tylko na siebie. Zagraliśmy zbyt pewnie dzisiaj i do
przerwy Gnomia prowadziła już 3-1. Zakończyło się pogromem 5-1 , a ja
początkowo w to nie wierzyłem. Omówie zatem na początku taktykę.
Zagraliśmy systemem 4-3-3 , ofensywnie , nastawieni na mocne strzały.
Nie mogliśmy zagrać systemem 4-4-2 , ponieważ jeden z lpszych obrońców
i pomocników mieli po dwie żółte kartki i pauzowali w tej kolejce. Nie
chciałem na ich miejsce stawiać niedoświadczonych i młodych ,
zwłaszcza że zespołowi potrzebne są wzmocnienia. Chiciaż...
zastanawiam sie czy jakbyśmy zagrali innym systemem też byśmy tak
dostali. Zwłaszcza że wszystko na początku funkcjonowało dobrze. W 14
minucie gospodarze strzelili nam bramkę , jednak 9 minut później był
remis. Dopiero w 40 i 41 minucie , gospodarze dali nam dwie bramki do
szatni. Później w 48 i 49 minucie ponownie 2 bramki w 2 minuty.
Później już nic się nie działo. Co tak naprawde się stało że
przegraliśmy to spotkanie?
Z raportu wynika że graliśmy bardzo podobnie:
4-4-2 << Formation >> 4-3-3
Offensive << Playing style >> Offensive
Wing plays << Offence >> Long range shots
Tighten the centre << Defence >> Normal
Normal << Aggression >> Normal
No << Long balls >> No
Yes << Pressure >> Yes
No << Offside traps >> No
No << Cheating >> Yes
No << Win bonus >> No
Txema Ezquerro << Playmaker >> Olti Blaku
None << Tightly marked >> None
Txema Ezquerro << Captain >> Erion Kastrati
Co innego pokazują już statystyki:
Possession: 63 - 37 (59-41)
Chances: 10 - 2 (6-1)
Z czego jasno wynika że piłki to sobie nie potrzymaliśmy . Ze strzałów
to gospodarze jak i my wypadliśmy dobrze (My tylko ze skuteczności ,
ponieważ obie ekipy miały po 50%). W następnym meczu już tak nie
zawiedziemy , obiecuję. No , to teraz mozecie wieszać na mnie psy.
Received on Wed 01 Aug 2007 - 08:04:56 CEST