Ciesze się zniezmiernie z obu deklaracji :) Poza tym cudne są warunki wandyjskiej wolności słowa.
>Aczkolwiek tu nie chodzi o prawicowość tego
dziecka neostrady,
No, być może, ale tego typu wypowiedzi klasyfikują w jednym folderze z Romanem, Jurkiem czy Markiem, czy też innym kaczystowskim funkcjonariuszem.
>Być może któreś z tych warunków nie jest spełniany, dlatego myślę, że w
ramach rewanżu można wysłać do tej yoyonacji specjalnego obserwatora
ds. poziomu edukacji czy może po prostu psychologa dziecięcego,
specjalizującego się w trudnym dzieciństwie.
Na ochotnika mogę pojechać.
A poza tym myślę, ze za taki afront dyplomatyczny to Surmenia powinna (a po
co w ogóle?) być uznana na końcu. Można też w drodze rewanżu podjąć powyższy
temat lub deklaratywnie Surmenii nie uznać.
P.S.
Jestem na 100% przekonany, że Surmenia nie ma zielonego pojęcia co się w
Wandystanie dzieje. A my, major SB, zaraz będziemy wiedzieli...
-- Michał Czarnecki lub gen. płk. Michał Maria Groń-Kapiszon A.B. KellerReceived on Sat 28 Jul 2007 - 02:53:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET