> Ja pamiętam, że był buduarem Precelkhandy. Nawoływał, nawoływał,
> obiecywał mi góry złota, nic sam nie zrobił i uciekł. Jak się nie
> mylę, to był agent monarchofaszystowski!
Widzę tutaj wrogie ludowi, kłamliwe nawoływania, zapewne inspirowane przez nieprzychylny władzy ludowej element zaplutej reakcji.
Tow. Struszyński się doigra sądu polowego...;] Na polu walki o dobrobyt mas pracujących nie ma miejsca na monarchofaszystowskie zagrywki!
-- m.Received on Wed 25 Jul 2007 - 13:08:01 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET