(wrong string) То�а�з��зе!

From: tow. Struszynski <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 19 Jul 2007 22:54:43 +0200


19-07-07, Lukasz <BartekChom_usunto_at_poczta.onet.pl> napisa(a):

> Nie dokonca sie zgadzam.

Ha!
wietna dyskusja!
A ja si nie do koca zgadzam z obywatelem :-)

> Komunizm jest w zalozeniach o wiele
> sympatyczniejszy niz kapitalizm.

O tak. Szeglnie dobrze wida to na Kubie i w Korei. Ach, jake tam jest sympatycznie!
Tylko dla czego, kiedy bdc na Kubie, zagadaem jakiego biedaka co gra na jakim bliej nie znanym mi instrumecie i zbiera do kapelusza, to nagle pojawili si mundorowi, sprali biedaka tak, e straci przytomno, zabrali samochodem, a mnie chcieli odebra paszport, bowiem zgodnie z prawem, kubaczykom nie wolno rozmawia z nie-kubaczykami. Pod grob kilkunastu lat wizienia! Wic powiem, e komunizm jest kurwa zajebisty! Szczeglnie, kiedy kubaskie kobiety oddaj si potajemnie turystom za troch jedzenia. To jest wanie ten tak zajebisty powd, dlaczego tylu turystw odwiedza Kub.

> Np. nie zmusza sie ludzi do pracy jakimis
> podstepnymi metodami kija i marchewki, pechowcom nie zyje sie gorzej

To musz Ci pouczy, e w komunimie obowizywa nakaz pracy. Skoczye szko, otrzymywae nakaz stawienia si w nastpnym dniu tu i tu i ju pracowae. Oczywicie w okresie stalinowskim w ZSSR za wybrzydzanie by czapa, u nas wizienie. Potem mona byo wybrzydza, ale ju do koca ycia SBecy za takim azili i nie pozwolili si nigdzie zatrudni (w takiej sytuacji przychodzi do pracodawcy SBek i owiadcza, e jegomo to wstrtny wrg ideologiczny i szpieg). Ciesz si, e nie uznajesz tego za podstpne.

Pechowcom owszem, nie yje si gorzej. Bo kryterium szczcia w yciu jest spokj od wadzy i kolejka po jedyny rodzaj ywnoci trwajca nie duej ni 3 godziny, nie koczca si opryskliwym i wulgarnym owiadczeniem, e towar si skozy.

> najwyrazniej kapitalizm lepiej dziala, to zle swiadczy o ludziach.

He he ludzie zawsze s tacy sami. A jak porwnujesz dwie arwki, spalon i dziaajc, to stwierdzisz, e skoro dziaajca dzia dobrze, to le wiadczy to o ludziach?

> dzieki pomocy spolecznej ustrj gospodarczy jest blizszy zasadom logicznego
> panstwa - o wiele mniej ludzi umiera z glodu.

Ludzie zawsze umierali z godu, umiera bd i umiera z godu najwyraniej musz. Ale przyznaj racj ideom socjaldemokracji (nie komunizmu ani nie socjalizmu bolszewickiemu, bo w tych pomysch takich idei nie ma), e jaka pomoc spoczna by musi. Swego czasu byem totalnym liberaem pragncym zniesienia wszelkich wiadcze socjalnych i zapomg i innych takich. Waciwie nadal tak uwaam, ale dla dzisiejszej sytuacji spoeczno-gospodarczej Polski musz stwierdzi, e "kapitalici" nie zadbaj o te sprawy, wic w pewnych aspektach wolny rynek musi wyrczy patwo. Musi, poniewa ze wzgldu na socjaldemokratyczne zapisy prawne, kapitalizm rozwija sie nie moe. Koszta pracy s kurewsko wysokie, wic niechtnie si tworzy nowe miejsca pracy. Istnieje te utopijny wymg, e wszystkim si wszystko naley w opiece zdrowotnej. Dziki temu na nic nie ma pienidzy w subie zdrowia.

> Mozna jeszcze twierdzic, ze komunizm sie nie sprawdzil, bo najpowazniejsze
> podejscia byly przeciw Bogu.

Oczywicie. Bolszewicki komunizm, zgodnie z leninowsk a pxniej stalinowsk interpretacj marksizmu, przyjmowa, e nie ma adnego dualizmu, jest materializm i "to, co wida". A boga nie wida, wic go nie ma. Ten zajebisty komunizm, znacznie lepszy od kapitalizmu, po prostu eliminowa fizycznie to, co nie pasowao do teorii. Zgodnie z heglowskim "jak fakty nie pasuj do teorii, to tym gorzej dla faktw". I niestety, interpretator Hegla, czyli Marks, zapragnli wcieli ten idiotyzm w ycie, a Lenin wcieli. Gdyby komunizm by "za" bogiem, nie mgby mordowa milionw ludzi, zabiera dobytek miliardowi ludzi, niszczy, niszczy i jeszcze raz niszczy. To powany bd, poniewa komunizm, dc do wytworzenia spoczestwa idiotw, upojonego wdk i wysokimi uprawnieniami dla niewyksztaconych robotnikw, gnojc inteligencj, nie domyli si, e im gupsi s ludzie, tym bardziej bogobojni. A boga trzeba byo wykorzysta. I kto wie, wwczas pewnie wci by istnia ZSSR. Zreszt, po to pojcie boga istnieje, zawsze syyo celom politycznym, explicite w staroytnym egipcie i w redniowieczu, zakulisowo w staroytnej Grecji i za II W, jak i obecnie - Kaczory po przez sw fasadow religijno i zwizki z szalecem Rydzykiem chc po prostu elektorat moherowy.

> I z tego wynika, ze przy pewnej interpretacji
> programu obecna koalicja wydaje mi sie najsympatyczniejsza. (Chociaz i tak w
> swoich pierwszych wyborach (samorzadowych) glosowalem na PO, a na prezydenta
> Szczecina nawet na Piechote z SLD, zeby nie zadzierac z rodzicami.)

Czyby obywatela matka sprawdzaa, na kogo gosowa?

Odwoanie si do bogw zawsze jest idiotyzmem. Skoro istnieje ycie po mierci i sd ostateczny, to na chuj mamy si stara? Jak co nie wyjdzie, to po mierci mi wybaczone zostanie, ewentualnie bg sprawi cud. Zreszt, wiatem bg rzdzi, wic ja to i tak mam w dupie.

Jeeli nie odwoujemy si do bogw, wszystko musimy porzdnie uzasadni, poniewa ju nie czekamy na cud, cuda nie istniej, adne magiczne siy nie rzdz wiatem, poza prawami fizyki, lepym przypadkiem i wol ludzk (jeeli wolna wola istnieje!). Tak wic, jeli chcemy y szczliwie i spokojnie, musimy sami o to zadba.

To s dwie rne filozofie.
Oczywicie, mona je poczy, jak zrobili pewni protestanci, tj. twierdzili, e bg sprzyja tylko tym, ktrzy sami dbaj o siebie, i zbawieni bd bogaci, poniewa tym bg sprzyja i ich wynagradza na bieco. I spoecznoci wierzce w te filozofie rozwiny zajebisty dobrobyt.

pozdr

-- 
Towarzysz Struszyski,
gg: 4657938
Received on Thu 19 Jul 2007 - 13:54:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET