To ze prezydent napisal prywatny list o tym ze pomnik rzekomo wysadzil to tylko fakt medialny a nie fakt. A to duza roznica. Pomnik nigdy nie zostal zniszczony systemowo, gdyz godziloby to w prawa wlasciciela, ktory mogl sobie postawic na swoim terenie co tylko chcial. Wlascicielem byl rzad sarmacki. I tutaj byl pies pogrzebany... gdyz nie chodzilo o prywatnego wlasciciela lecz o podmiot publiczny ktory powinien byl dzialac na podstawie prawa. Wobec tego, wykonujac dzialania na terytorium Mandragoratu Wandystanu winien z uwagi na artykul KONSTYTUCJI (sic!) gwarantujacy nam autonomie podjac czynnosci z zachowaniem pewnych wymaganych konstytucja proporcji. Mysle, ze co najmniej wymagane bylo poinformowanie PRZED rozpoczeciem budowy.
khand Received on Wed 18 Jul 2007 - 10:10:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET