Zapewne ma Towarzysz rację. Jakkolwiek zdrajca Chrześcijaństwa ekskomunikowany przez Papieża leżący na świętej ziemi budzi u mnie bardzo nieprzyjemne odczucia. Mogli chociaż tą ozdobną płytę nagrobną wywalić, gdy Cesarze Bizancjum odzyskali na pewien czas władze nad Konstantynopolem. Nie był to wróg Cesarstwa, dla którego ktokolwiek mógłby mieć szacunek.
> Moze z nieco innej beczki. Kefas i Armin maja caly czas wandejskie
> odznaczenia i nikt im ich nie odebral. Pomnik przyjazni
> wandejsko-scholandzkiej i pomnik Piotra Mikolaja stoja w GWS. To chyba
> dobrze o nas swiadczy.
>
Zgadzam się, choć to też zależy od spojrzenia na sprawę. Ja
bym te pomniki do jakiegoś muzeum przeniósł, tak jak chciałbym
aby zrobiono z pomnikiem Dzierżyńskiego, gdyby jakiś się
jeszcze ostał się w Warszawie. Nie chodzi mi o to oczywiście,
że widzę jakieś podobieństwa między Dzierżyńskim, a JKM Arminem
i Księciem, chodzi mi że w obu przypadkach to relikty minionych
czasów.
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET