> ech... Dobrze by było, aby ktoś jeszcze się przyłączył.
Nie czytałem dokładnie debaty, gdyż pracę w realu dorwałem i jestem on-line rzadko bałdzo, ale jeśli chodzi o pisanie jakichś tekstów, to zapomnieliście o pewnym szarym towarzyszu, który co prawda - ukryty jak smok, przyczajony jak tygrys - ale ciągle żyje i gotów jest pomóc ;]
Tylko dokładnie proszę - co, jak, gdzie, ile i o czym ;>
-- m.Received on Sun 08 Jul 2007 - 04:51:26 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET