Witaj, Arkadij Magov! W swoim liście z 2007-07-07 22:13 piszesz:
> - tow. Kellerowi i jego sluzbom - za otaczanie uczestnikow spotkania
> niebywala ochrona. Nie moglismy wyjsc z podziwu, czego towarzysz dla nas
> nie robil - zamykanie dla nas drog abysmy mogli przejsc bezpiecznie
> przez ulice, ciagle patrole milicji czuwajace nad naszym bezpieczenstwem
> i domniemana obecnosc samego tow. "Mistrza Kamuflazu" Kellera dookola
> czy to jako rowerzysty, pasazera radiowozu, starej babulenki, a nawet
> kierowcy smieciarki. Na przestrzeni 200 m Keller dwoil sie i troil - byl
> tak zakonspirowany, ze zapewne sam siebie nie poznawal. Dziekujemy!
>
Tak!!! Też nie mogę wyjść z podziwu dla umiejętności i sumienności tow.
Kellera. I również pragłam tutaj wyrazić swoją dla niego wdzięczność, co
niniejszym czynię.
Freiheit!
--
gen. Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka,
Prezydent Rządu Ludowego WRE
http://gnomia.scholandia.pl
Received on Sat 07 Jul 2007 - 13:21:16 CEST