Re: Wandystan: Rezygnacja - sracja

From: Mirth <Mirthandil_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Mon, 28 Feb 2005 23:36:42 +0100


khandkruper napisałeś(aś),
k> Decyzje moja motywuje tym - ze zbyt duzo czasu poswiecam na budowanie
k> panstwa wandejskiego - zaniedbujac sprawy w
k> zyciu realnym. Podczas gdy 
k> po kilka a czasem kilkanascie godzin poswiecam pracy dla Wandystanu
k> spotykam sie z postawa utrudniajaca budowe
k> ludowej ojczyzny. Mysle o 
k> ostanich decyzjach administacyjnych i wyroku sadowym.

Kurwa mać.

Proszę, nie demonstruj syndromu piaskownicy, grabek i wiaderka. Takie sprawy powinniśmy załatwiać w zaciszu gabinetów. Uważam, że robisz wielką robotę w Wandystanie i zasługujesz z tego tytułu na szacunek, ale pracujesz przecież także dla własnej przyjemności i satysfakcji.

Konflikt na szczycie szczytów (właściwie należałoby powiedzieć - równinie równin) nie powinien dostać się do świadomości Ludu!! Co powiedziałby tow. Wanda??!!

 Mleko się rozlało, ale jeszcze
można wszystko naprawić. Potraktujmy to całe zamieszanie jako działanie w afekcie i niech wszystko będzie jak wczoraj.

Nie ma Wandystanu bez Mandragora Khanda!

Co zrobił Ci nasz Lud, że tak surowo postanowiłeś go ukarać??

-- 
Damian "Mirth" Konieczny-Winnicki
Dekameron Socjogramu
Received on Mon 28 Feb 2005 - 14:36:43 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET