> Czyli po prostu---> robimy dalej swoje!! ustawodawstwo dziala,
dyplomacja sie rozwija, system powstaje! To jest nasza droga do
dobrobytu i DEMOKRACJI!
>
> pozdrawiam, Kowalmistrz
>
> post scriptum: strasznie pogmatwalem, ale mam nadziejê, ze
Towarzysze cos zrozumieja z tego, co mysle ;-)
Zrozumieja! Zrozumieja! :D
To znaczy - prace nad konstytucja to nie sa opryski wiosenne (cytat
star-wars epizod IV) Konstytucja opracowana bedzie powoli, potem
poddana konsultacjom i tak dalej...
Jak juz ja sie uchwali to z odpowiednim vacatio legis - czyli
rzeczywiscie - bedzie to okres niektotki - ale prace mozna zaczac!
Nie rozumie np. po co ma byc moja zgoda na odwolanie ambasadora. Za
polityke zagraniczna odpowiada prezydent. I wyobrazmy sobie sytuacje -
ze jestem w konflikcie z prezydentem - a jestem ambasadorem w
Scholandii - na zlosc robie prezydentowi zla polityke w Scholandii - a
on nie moze mnie odwolac - bo do odwolanie ambasadora - potrzbny jest
moj podpis obecnie! Skoro prezydent - ma ponosic odpowiedzialnosc za
polityke zagraniczna - to musi miec pelna kontrole nad ta polityka!
A jesli chodzi o takie sytuacje - ze... cos sie zacznie bardzo psuc - to zawsze bedzie stan wyjatkowy i tyle.
Ciesze - sie z poprarcia - to troche paradoksalne. Lud ufa nam tak bardzo - ze nie chce ograniczac naszej wladzy ktora my chcemy ograniczac. To dobrze swiadczy o Nas. Nie dbamy o stanowiska - tylko o dobro Mandragoratu. I nie sa nam potrzebne przysiegi takie jak np. w Sarmacji. Co tutaj duzo pisac... dzieki takiej patriotycznej postawie - wierze w duzy nasz sukces
Khand Received on Fri 25 Feb 2005 - 06:36:58 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET