Re: Wandystan: Propozycja zmian (jesli dojdzie 2gi raz to sory)

From: Aleksander Keller <aleksander.keller_usunto_at_wp.pl>
Date: Fri, 25 Feb 2005 10:25:45 +0100


Towarzysze i Obywatele!

Podzielam zdanie Towarzysza Krupińskiego w aspekcie rozwoju i wyglądu Wandystanu. Rzeczywiście nie przypomina on w swojej istocie Sarmacji ale bliżej mu do Dreamlandu czy Scholandii.

        Ów gra-online to skoncentrowanie się wyłącznie na działalności biznesowej. Nawiasem mówiąc nie chcemy zyć jedynie w miejscu gdzie się klika - kupuje, sprzedaje, pracuje, bo gdzie jest rozrywka (wyższa, nie pilot od telewizora), edukacja, hobby, ideologia, ideały, religia, język, czyli wszystko to o czym można powiedzieć kultura, czasami nawet tzw. wysoka. Kult materializmu i konsumcji nieogranicznonej, nadmiernej to nie jest nasz model życia skopiowany z za oceanu razem z Coca-Colą i innym szmelcem (choć na kaca dobre). Wandystan nie jest jedynie wirtualną grą komputerową gdzie jeden człowiek odpowiada jednostce pracy. Mamy swoje poglądy, wrażenia, uczucia, swoje dążenia i marzenia, ambicje i sumienie. Na tym się opiera istota państwa - nie na niewidzialnym, niewolniczym rynku, lecz kontakcie międzyludzkim, jest w koncu ORGANIZACJA SPOŁECZNĄ.

        Co do osób o niskim poziomie merytorycznym (bo czy intelektualnym to nie wiadomo) to tak jak ze złodziejami w polityce - im partia większa tym ich więcej proporcjonalnie ;) (mała dygresja).

        Istota konstytucji jest w mojej opini dwojaka - na jej etapie tworzenia należy się zastanowić jak będzie ona wyglądała - jakie i komu nada kompetencje, prawa, obowiązki i długo by wymieniać co jeszcze. Etap kolejny to funkcjonowanie jej po wprowadzeniu. Towarzysze Mandragorzy stworzyli konstytucję nieautorytatną lecz bliższą silnemu klasycznemu systemowi prezydenckiemu rodem z USA z kolektywną głową państwa może z odrobiną tzw. prezydenckiego rosyjskiego. W praktyce jednak szerokie uprawnienia pozostały w kwestii papieru, bo życie pokazało że pewne zapisy są zbędne i to właśnie Towarzyszy proponuje, z czym ja się absolutnie zgadzam.

A co do propozycji:

>>1. ograniczenie pozycji mandragorow - przekazujac kompetencje na rzecz
instytucji w pelni demokratycznych.

Mandragor - powinien byc jedynie administratorem stron i listy - natomiast znacznie powinna ograniczyc sie te kompetencje - ktore z powodzeniem teraz moga byc oddane ludowi.

W poczatkowej fazie istnienia panstwa - oczywscie - potrzebna byla wladza awangardy proletariatu. Faktem jest, ze w pierszej fazie panstwa potrzebne byly zolnierskie decyzje. Teraz spokojnie mozna wiekszyc demokracje.

ograniczenie roli konstytucyjnej Mandragrów, bo jeżeli chodzi o listę i strony to faktycznie nazwałbym to resortem siłowym, ale ktoś to musi robić.

>>>wprowadzic przepisy dotyczace ochrony podstawowych praw i wolnosci
mieszknaca i obywatela : jak ochrona wolnosci, wlasnosci, prawa dziedziczenia, zrzeszania sie, wolnosci slow itp.

Proponuje wykorzystać DPCiO z, o ile dobrze pamiętam, 1789 r.

>>>Zalezy mi na tym - bo bedzie to akt czytelny historycznie.

Ja się zastanawiam, czy przypadkiem już nie powinnismy się zwiąc za pisanie historii - nie dlatego że zbliża sie koniec, tylko dlatego że pisząc ją "na świeżo" będzie bardzo dokładna i przez to bogata.

>>> daleko maja isc zmiany. Nie do konca. Nie mozemy od razu
wprowadzic pelnej demokracji.

rewolucji nam nie potrzeba.

>>>Poki nie ma sedziow - musi dziala

Trybunal Ludowy w dzisiejszej formie.

Proszę o wybaczenie za porównanie. Mandragorzy są po częsci jak monarchowie (przynajmniej ich część) - wielbieni przez Naród, będący autorytetami, ostoją tradycji. Sądy monarsze moga istnieć i istnieją, rzecz w tym by nie były jedyne i ostateczne. A docelowo powinny byc z nominacji i to oczywiście nie dozywotniej jak w RP.

>>> Poki nie ma Cintry - musze miec

faktyczne uprawnienia do budowania systemu. Ale juz - prawo laski - moge oddac prezydentowi (nie musze - ale to przyklad) Czy michas - moze utracic prawo przewodnictwa churalowi. Powinny zostac natomiast nasze uprawnienia dotycze stanu wyjatkowego.

Proponowałbym by również oddać, a raczej podzielić się stanem wyjątkowym z Prezydentem.

>>>Kiedy minie kolejny okres - przygotuje sie druga poprawke - ale to za
jakies czas, potem moze trzecia - kiedy bedzie juz pelna demokracja. Po prostu mniej wladzy awangardy proletariatu a wiecej ludowladzta - wraz z rozwojem panstwa - oto moj postulat.

czyli bez rewolucji w sensie przewrotu.

>>>Balem sie demokracji - tymczasem w

warunkach panstwa wirtualnego - MOZE - wbrew opinii sarmackiej - doskonale ona dzialac. Panstwo wirtualne - w odroznieniu od normalnego panstwa - jest panstwem, ktore opiera sie na pewnej selekcji. Do Wandystanu nie trafiaja calkowicie przypadkowe osoby. Lud Wandejski - jest swiadomy politycznie - a patriotyzm wandejski - jest wspanialy - poczytajcie np. komenty na bramie sarmackiej.

podstawowa sprawa to należy pamiętać, że państwo wirtualne jest w przeciwieństwie do realnego kalekie albo lepsze (co kto uważa za słuszne) pod wzgledem braku jednego przymiotnika "przymusowa" organizacja.

>>>Coz - zmiany musza byc takie - ze i Michas i Chural i ja - musimy je
poprzec. W odroznieniu od podpisywania ustawy - ktore podpisuje - niezaleznie od mojej prywatnej opinii - rezerwujac prawo veta - na naprawde bardzo nieliczne przypadki - tutaj prawo veta konstytucyjnego traktuje jako uprawnienie co do meritum - kontytucja moze byc zmieniona przy pelnym spolecznym porozumieniu. W pewnym sensie kazdy z Was ma veto! (nieformalne - ale moralne) Ale ja wierze - ze te zmiany sa do przeprowadzenia - wierze ze chcemy demokracji. Wierze - ze pokazemy tym posunieciem - ze mozna dobrowolnie, z pelnym przekonaniem ograniczac swoja wladze - a nie jak pokazywala historia roznych v-panstw - tylko zwiekszac autorytaryzm. Demokracja i to pelna - jest naszym celem. Celem do ktorego pierwszym krokiem bedzie Pierwsza Poprawka

Czekam na propozycje.

Jeszcze jedna uwaga dot. Churału Ludowerog. Wiem sporo na temat dreamlandzkich sejmów (ogólnie mówiąc) - historii i bierzącego działania. Zanim wprowadzono ustrój względnie demokratyczny (podkreślam jeszcze raz że ważniejsza jest praktyka a nie świstek papieru jak było to z prawami obywatelskimi w Konstytucji PRL) sejmy w ogóle nie działały i obawiano się im dać duże komptencje. Po poluzowaniu konstytucji na rzecz organu wybieralnego w wyborach izby kolejne zaczeły f-cjonować jedynie w początkowej fazie płynnie, potem następowała erozja i do konca kadencji zostawało 50% składu pierwotnego (kwestia nieodpowiedzialnośc, znudzenia itd. itp.). Niedawno zarządzono wyboru uzupełniające, do których się nikt nie zgłosił. Mówię tu o tym po to, by nasi Towarzysze Kwiatoni oraz cały Lud Miast i Wsi uświadomił sobie, że dobra praca Churału Ludowego nie jest czymś oczywistym, jest w pewnym sensie novum, ktore o które winniśmy dbać w każdej kandencji - by byli to ludzie mądrzy, rozważni i odpowiedzialni, posiadający tzw. instynkt propanstwowy. Jestem przekonany, że moi koledzy Kwiatoni tacy są.

Wanda z Wami!

Piotr Khand Krupinski
Mandragor Jutrzenki Wandystanu

pozdrawiam

sekretar Aleksander Keller
Przewodniczący Churału Ludowego Received on Fri 25 Feb 2005 - 01:26:37 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET