Dzi¶ nadszd³ dla mnie dzieñ szczególnie osobisty. Nie ma on wiêkszego znaczenia dla wielu z Was, niektórych mo¿e nawet to nie zdziwi, a jednak pragnê dope³niæ niejako formalno¶ci.
Na temat mojej osoby kr±¿y³y swego czasu plotki w dreamlandzkiej prasie jakobym nie by³ do koñca tym za kogo podajê. Chcia³em w dniu dzisiejszym rozwiaæ wszelkie spekulacje na ten temat i potwierdziæ rewelacjê dreamlandzkiej gazety "OKNO" i¿ jam jest ów s³ynny tam ex bur¿uazyjny prof. dr Bart³omiej baron Jasiñski, który w listopadzie ubr. o¶mieli³ sie pope³niæ samobójstwo - zg³adzaj±c definitywnie swoj± osobê i wszystko co siê w tamtym pañstwie ze mn± wi±za³o. Powody mojej decyzji zosta³y wówczas podane do wiadomo¶ci publicznej. Nied³ugo po tym, we wspomnianym artykule, wskazano ¿e nie upu¶ci³em "¿ycia wirtualnego" definitywnie i, co prawda niepierwotnie, miêli racjê. Wskazujê jednak na inne moje motywacje dotycz±ce opuszczenia tego¿ Królestwa m.in. brak mo¿liwo¶ci dalszej samorealizacji.
Dzi¶ otrzyma³em informacjê od Towarzysza Prezydenta ¿e moja kandydatura nie uzyska³a agreementu (akceptacji strony dreamlandzkiej) na Ambasadora Mandragoratu. Decyzji takiej siê spodziewa³em i uczciwie siê przynam, ¿e od momentu zg³oszenia siê do MSZ rozpoczê³a siê moja ma³a prowokacja. Otrzyma³em tym samym potwierdzenie, ¿e Dreamland nadal siê w ¿aden sposób nie zmienia, ze nadal jest oligarchiczno - monarchistycznym tworem spod ciemnej gwiazdy obecnego co najmniej autorytarnego monarchy o zgrozo prof. prawa Artura Wewiór zwanego Arturem I Piotrem. Pozwalam sobie na taki komentarz jako osoba, która wiele na ów padole prze¿y³a w tym, delikatnie mówi±c, niezbyt przyjemnego, w³acznie z oskra¿eniem mnie na podstawie koszmarnie w±tpliwych dowodów i domys³ów. Pozwalam sobie wyg³osiæ to oswiadczenie jako osoba prywatna, nie jako polityk.
Pragnê tu i teraz podziêkowaæ osobom zwi±zanym z moj± dawn±, mi³owan± ma³± ojczyzn± - Ksiêstwem Solardii (prowincj± dreamlandzka), które zaproponowa³y mi powrót do Królestwa. Nie tylko z racji warunkow do spe³nienia ale przede wszystkim z powodu odrazy jak± zywiê do wielu ludzi z tamtego ¶rodowiska (oczysta s± wyj±tki potwierdzaj±ce...). Mam ¶wiadomo¶æ bycia obywatelem pañstwa prawdziwie demokratycznego i pluralistycznego a nie pomatycznej ciemnogrodzkiej monarchii, która ustami swego Ministra Spraw Zagranicznych (potem zrezygnowa³...) szydzi³a z Wandystanu. Mam ¶wiadomo¶c, ¿e jest to moje miejsce realizacji w³asnych marzeæ, celów, planów, programów. Mi³o jest gdy siê s³yszy dreamladzkie plotki, ¿e moje pogl±dy im nie pasowa³y, ale by³em aktywnym obywatelem. Teraz ta aktywno¶c jest wy³±cznie ukierunkowana na nasze pañstwo, czy oni s± stratni niech os±dz± sami. Ja wiem jedno - to jest Moja Socjalistyczna Ojczyzna! I to jest ostateczne rozliczenie siê z moj± przesz³o¶ci±.
Moje prywatne opinie oczywi¶cie nie wp³yn± na sposób postrzegania stosunków miêdzynarodowych z Dreamlandem. Mam ¶wiadomo¶æ ich potencjalnej przydatno¶ci. Potrafiê byæ naprawdê wysoce pragmatyczny.
z wyrazami szacunku
sekretar Aleksander Keller
[prof. dr Bart³omiej baron Jasiñski]
tfuu... baron...
"Strze¿ tajemnicy pañstwowej!"
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 22 Feb 2005 - 12:34:02 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET