Dziekuje za linki!
A wlasnie czytam taka popularna ksiazke o holocauscie... no i jeszcze
pewien felieton Korwina Mikke - i w tych dwoch zrodlach - Korwin (co
mniej wiecej potwierdza ksiazka) pisze, ze Mein Kampf - bylo mniej
wiecej na poziomie mieszkanki pogladow Ikonowicza z Zygmuntem
Wrzodakiem z dodatkiem antysemityzmu - ze nie ma tam jakis
szczegolnych kwalifikacji... zbrodniczych. Ja tam sadze ze jak sam
przeczytam - to bedzie lepiej.
No i to interesujace jak mozna z fazy niekompletnej idologii przejsc do czegos takiego - o czym teraz czytam (jestem w polowie 1942 r. - i najgorsze przede mna...)
Khand Received on Tue 08 Feb 2005 - 11:45:32 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:12 CET