>
Jako ¿e mnie trochê nie by³o i nie jestem najlepiej doinformowany, st±d g³upie pytanie: Towarzysz serio z t± do¿ywotno¶ci±? To znaczy, ¿e nastêpny pezydent nie bedzie móg³ Towarzysza odwo³aæ, nawet jakby bardzo chcia³ (oczywi¶cie nie twierdzê, ¿e na pewno bêdzie chcia³, pytam teoretycznie)? I kto Towarzyszowi ta do¿ywotno¶æ zapewni³, tow. Mandragor? A mo¿e to by³ ¿art?
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET