Ja mieszkalem. Przez 10 miesiecy. I dwa w Amsterdamie.
Uwazam, ze nie ma co przesadzac- tam nie pada slowo "Polska". Jest to oczywiscie przejaw takiego postimperialnego, burzuazyjnego nadecia typowego dla brytyjskiej wladzy, ale tez trzeba pamietac, ze wielu obcokrajowcow ktorzy tam przyjezdzaja nie reprezentuje szczegolnie wysokich standardow osobistych. Wsrod nich sa niestety POlacy- tak przynajmniej slysze od znajomych, ktorzy mieszkaja tam teraz (ja mieszkalem na przelomie 2000-2001 kiedy to POlakow tam prawie nie bylo).
-- Lord Wander Mandragor Socjogramu "My bysmy chcieli zeby Aleksander Kwasniewski na swojej drodze spotkal wieksza przeszkode"Received on Mon 18 Jun 2007 - 16:19:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET