> A ja pisa³em do Was towarzyszu na gadu-gadu i to nawet przed zg³oszeniem
> mojego KW ... Czujê siê olany wandejskim moczem... Ale zniosê to dla
> dobra mojej ojczyzny ;)
Na razie nie ma co sie krzywic. Mamy i tak wiecej stronnictw politycznych niz drugie KS, a to dopiero protoplasci prawdziwych opcji politycznych. I pewnie po wyborach bedziemy sie laczyc, dzielic, upadac, oglaszac nowe.
Mamy cudowny okres rewolucyjny i nikt nie moze przewidziec, co bedzie dalej. Mam tylko nadzieje, ze rewolucja nie zezre wlasnych dzieci (w tym mnie ;) ) i nie bedzie jak w bolszewickiej Rosji, kiedy bolszewicy po przejeciu wladzy zaczeli krok po kroku tepic inne opcje lewicowe (najpierw wtracali do przytulnych wiezien z anarchistyczna, intelektualna atmosfera, bibliotekami i brakiem nakazu pracy, a po paru latach poslali ich do Gulagu).
Pozdro
-- brthz [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 18 Jun 2007 - 01:24:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:18 CET