> Przepraszam, czy ja czytam Winnieckiego/Wandera czy kurwa Wołyńczyka?
Winnickiego.
I bardzo dobrze. Wolność słowa wolnością słowa, ale napierdalanie jak sfrustrowany nastolatek raczej nie świadczy o tym, ze ta osoba to pojecie rozumie.
Poza tym... ja rozumiem ze mozna sobie przeklnac dla podkreslenia emocji itp. Nie razi mnie jak ktoś powie kurwa, pierdolić, wyjebać czy też ostatecznie nazwie kogoś chujem. Ale niech to ma jakiś cel i uzasadnienie. A bezsensowne rzucanie mięchem na prawo i lewo, jednocześnie dając do zrozumienia że nie wie się, o co chodzi, to jest albo debilizm, albo prowokacja.
Skojarzylo mi sie od pierwszego maila z tym drugim.
-- ksiaze Michal Radetzky h. Waz Taoiseach Scrios atha MorvanReceived on Tue 12 Jun 2007 - 08:15:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET