Żyję!

From: Bruthus bnt Perun- Radetzky <bruthus_usunto_at_interia.pl>
Date: Mon, 11 Jun 2007 08:28:04 +0200


Bracia w Wandzie!

Nareszcie udalo mi sie uwolnic od wladz okupacyjnych. Ci pseudosarmaci nie trzymali mnie wprost, ale namierzyli mnie, kiedy z kryjowki, do jakiej zawiozl nas osobiscie Tow. Keller po odbiciu z aresztu, pojechalem na dzialania dywersyjne do Baridasu. Niestety, bracia w Wandzie nie okazali sie specjalnie pomocni przy tlumieniu nielegalnego puczu. Jedynie kilka osob, w tym Tow. Ingawaar, dumnie podniesli czolo i nie dali sie okupantom. Wladze Baridasu zostaly kupione przez puczystow i popieraja nielegalne rzady Obywatela Kozaneckiego- Jaruzelskiego.

Jak mowilem, akcje dywersyjne sie udaly (nie powiem jakie, sami dojda po czasie), ale zostalem zdradzony i musialem uciekac. Udalo mi sie dotrzec do przygotowanej wczesniej kryjowki w gorach, skad moglem sie komunikowac wylacznie przez telefon satelitarny z Mandragorem Khandem (cholera, jakis stary model aparatu mialem i nie bylo sieci).

Okupanci nie tylko odcieli mi dostep do systemow informatycznych Ksiestwa, zablokowali mozliwosc publikowania tekstow, komentarzy, ale i nadawania na LDKS, a przez pewien czas nawet odbioru LDKS i LDMW, niszczac ustawienia mojego konta Gmail, pobierajacego poczte z innych zrodel.

Obecnie nadrabiam zaleglosci. Niebawem dokonam ponownego ogloszenia skladu RKL i nazw poszczegolnych komisariatow, a takze zintensyfikuje dzialania zwiazane z promocja MW. Zloze rowniez do Mandragora wniosek o nadanie medali panstwowych.

Pozdrawiam i prosze o cierpliwosc i wyrozumialosc.

Niech zyje Wolna Sarmacja!

-- 
Bruthus bnt Perun- Radetzky


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sun 10 Jun 2007 - 23:28:05 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET