Biore urlop. Monarchofaszystom od razu rozwieję wątpliwości, nie macie się z czego cieszyć, bo wynika to tylko i wyłącznie z wcześniej zaplanowanego wyjazdu i urlopu w pracy. Jade jutro (wiec jeszcze przy porannej kawce bede ;) ) i wróce w czwartek. Zainteresowani mają mój nr kom.- można dzwonić jak sie bedzie waliło (z moją pomocą i tak sie bedzie waliło :D ). A generalnie, moja osobista reflekscja, to "wczoraj Moskwa, dziś Bruksela!".
tow. Keller
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Sat 09 Jun 2007 - 07:36:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET