W Towarzysza liście datowanym 7 czerwca 2007 (17:29:30) można przeczytać:
AK> Skoro już o morlanym prawie mowa.
AK> Wandystan jest tak rządzony, w przeciwieństwie do AK> Sarmacji, że macie okazje AK> Wielmożny Diuku się tu swobodnie wypowiadać i ocena przekazywanych treści AK> należy wyłącznie do tych, którzy chcą to czytać. Z kolei w Pańskim Kraju (z AK> którym ja sie nieutożsamiam - jestem Wandyjczykiem AK> nie Sarmatą) knebluje się AK> usta, wyrzuca posła z Forum KS, unieżmoliwia się AK> pisanie na LDKS, likwiduje AK> sie możliwośc komentowania w bramie, wyrzuca się Wandę, cenzuruje się AK> Dziennik Królewski. Więc proszę sobie stwierdzeniem o morlaności nie AK> wycierać Szanowny Diuku Przewodniczący.
Co kraj, to obyczaj.
Nie znacie tego przysłowia?
Pomimo zamykania ust, chamom i przeciwnikom tychże zwyczajów, wiele ofiar nie widuje. Poza tzw. "ofiarami losu".
-- Pozdrawiam zebranych, towarzysz "Szmrek" GG: 416319, komóra: 600 396 393, "Postulujemy(...)tylko bodowania w zgodzie ze sztuką" Tow. Winnicki ----------------------------------------------------------------------- Linda jako gospodyni domowa - zobacz!!!Received on Thu 07 Jun 2007 - 09:27:59 CEST
>>> http://link.interia.pl/f1a79
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET