No wiec sytuacja jest taka.
Ksiaze pogwalcil prawo w sposob oczywisty i nawet najwierniejszy pies dworski nie moze twierdzic ze jest inaczej. KOŃ- jaki jest- kazdy widzi.
Zakres tego pogwalcenia jest tak ogromny, ze z pelna odpowiedzialnoscia mozna powiedziec- w historii polskiego v swiata czegos takiego jeszcze nie bylo. Owszem, moze w jakims wirtualnym bantustanie jakis jasio moze obalil jakiegos stasia. Ale bezprawne zamkniecie do wiezienia Prezesa Sadu, Marszalka Senatu....a co tam bede mowil, wiadomo ze kazdy z punktow tego oswiadczenia jest bezprawny, albo niemal kazdy.
W tej sytuacji nalezalo orzekac nie tylko na podstawie przepisowktorych dla takiej sytuacji nie zaprojektowano, bo nikt nie przypuszczal ze paru goracym glowom z Ksieciem na czele zdrowo odbijetylko na podstawie zasad konstytucyjnych. Bo to one sa najwazniejsze, ze nie osoba P.M.Jaruzelskiego, wbrew temu co pisze Skarbniq. Tu nie Ksiaze jest prawem, tylko pewne nienaruszalne zasady, o cywilizacyjnym charakterze.
Na tyranie nie moze byc zgody. Ksiaze ma teraz szanse sie wycofac i dogadac sie z nami normalnie. I wszystko bedzie tiptop. Jesli nastapi abdykacja- to wylacznie z jego winy. On rozpetal afere podstawiajac staufena- on odrzuci druga juz w ciagu 2 dni dlon na zgode.
-- Lord Wander Marszalek Izby Senatorskiej Ksiestwa Sarmacji "Ja duzo czytam, odswiezam umysl i k*rwa bede jak brzytwa!"Received on Wed 06 Jun 2007 - 06:31:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET