W Towarzysza liście datowanym 1 czerwca 2007 (01:21:48) można przeczytać:
LW> Inna rzecz, ze demonizuja, i to na maksa.
Nie demonizują ci, którzy byli prześladowani.
LW> Nie wszyscy oczywiscie, a media glownego nurtu, bo jednak polowa LW> spoleczenstwa PRL wspomina z sentymentem i to nie tylko dlatego ze LW> wtedy mieli 18 lat.
Tak, wspominam z łezką.
Pracodawcy bili się o mnie, a ja i tak wolałem handlować. Powiedzenie "lepsze deko handlu, niż kilo roboty", było w tych czasach bardzo na miejscu (pomijając szczegóły). Było mnie stać na większość luksusów tamtego czasu, oraz hotele i restauracje. Taki bilet do teatru (zwykle darmowy), czy kino był wydatkiem niezauważalnym. Przedwczoraj byłem z żoną w kinie - 40 zł. Wczoraj z dziećmi - 3*13 + 20 + cola i duży popcorn... można się szybko zrujnować ;)
Dobrze, że trafiają mi się darmowe zaproszenia do teatru, gdyż jeden bilet kosztuje nawet 50 zł.
Wysłanie dziecka na "zieloną szkolę" tylko dla syna (6 dni) koszt 400 zł + kieszonkowe, w zeszłym roku pani zażyczyła sobie wyjazd nad morze 600 + kieszonkowe. Najtańsza kolonia ok tysiąca... non-stop wycieczki, wyjścia do kina, komitet rodzicielski, opłata za ochronę, mundurki, książki... można tak bez końca.
Za "komuny" nie było z tym problemu, to były "grosze".
Nie tam, abym narzekał. Daję sobie radę, ale jednak.
-- Pozdrawiam zebranych, towarzysz "Szmrek" GG: 416319, komóra: 600 396 393, "Postulujemy(...)tylko bodowania w zgodzie ze sztuką" Tow. Winnicki ---------------------------------------------------------------------- Dla małych i srednich >> http://link.interia.pl/f1a8cReceived on Sun 03 Jun 2007 - 02:55:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET