On 2007-06-01, at 16:37, Bruthus Perun wrote:
> Domyúlam sić, ýe Wanderowi chodziůo o to, ýe ludzie mieli pracć,
> bezpůatnŕ
> opiekć zdrowotnŕ, wczasy z zakůadu pracy, dofinansowanie do kolonii
> dzieci i
> szkolnych wycieczek i wiele wiele innych, czego w "solidarnej"
> Polsce nie
> ma.
Pracę mieli - fakt. Tylko że za otrzymane pieniądze nie bardzo było
co kupić.
Opieka zdrowotna była - fakt. Kolejki gigantyczne, dostęp nieco
większy od zera.
Wczasy - no, z niektórych zakładów były. Ale zazwyczaj niewiele, więc
głównie dla zasłużonych. To zależało od zakładu.
Dofinansowanie dla dzieci - też było, fakt. I trochę wycieczek też.
Ale...
PRL miał "gospodarkę trwałego niedoboru". Zawsze czegoś brakowało,
czasami mniej, czasami więcej. Gdyby ta gospodarka szła sprawniej, to
byłoby inaczej - ale nie mogła iść sprawniej. Bo była paranoiczna. Bo
decydowali o niej ludzie, którzy nie patrzyli na realia, a na swoje
chciejstwo.
Dlaczego za PRL - ZAWSZE nie było papieru toaletowego, a teraz ZAWSZE
jest?
PRL, jakby jej z sentymentem nie wspominać, była paranoją w ciapki.
Była projektem z założenia wadliwym, który dlatego był do przeżycia,
że założone pomysły, te najgorsze, nigdy nie były do końca
realizowane...
Pozdrowienia,
-- diuk Piotr Kościński Podkanclerzy Księstwa Sarmacji Przewodniczący Narodowego Związku Monarchistycznego [Non-text portions of this message have been removed]Received on Fri 01 Jun 2007 - 08:57:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET