> Owszem za spraw± zmowy . Ponadto nigdy nikogo nie nazywałem penisem (tym
> bradziej penisem od pawła reksa)
> chce się Pan dalej handryczyć - prosże bardzo - pro¶zę również wezwac na pomoc
> swych przydupasów. Dam radę, a i chgamstwa też mi nie braknie, dostosuję sie
> do poziomu interlokutorów.
Zawsze mi sie wydawalo, ze nazwanie kogos penisem jest kulturalniejsze od nazywania przydupasem. Ale to sarmacka kultura jest :-P
-- ksiaze Michal Radetzky h. Waz Taoiseach Scrios atha MorvanReceived on Sun 27 May 2007 - 11:38:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET