Krytyka Bruthusa na moj Temat na wadei.

From: Jan Zaorski <zaorski1_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 17 Apr 2007 15:40:21 +0200


Bruthus napisał na Wandei:

Rodacy!
>
> Mandragorat Wandystanu, po okresie podnoszenia się z upadku, odbijania od
> dna i wyłażenia z bagna, ponownie pogrąża się w odmentach upojenia własnym
> rozwojem. Kończy się kadencja urzędującego prezydenta i czas na rozpisanie
> nowych wyborów. Wybory tę będą trudne, ponieważ liczba aktywnych obywateli
> wandejskich jest ostatnio niewielka.
>
> Niestety, dotychczasowy Prezydent nie rozpędził stalowej machinerii
> wandejskiej i nie wtłoczył jej na tory rozwoju, prowadzące do
> socjalistycznej lub wolnościowej (bo te dwa nurty dominują w wandejskiej
> polityce) jutrzenki. Mało się debatuje o przyszłości i rozwoju, mało jest
> choćby utopijnych, marzycielskich pomysłów, wreszcie, nie postuluje się
> choćby drobnych zmian. Motorem napędowym naszej Ojczyzny jest Mandragor
> Khand, który co rusz proponuje nowe pomysły."
>
> Osobiście jestem również odpowiedzialny za obecny stan Wandystanu.
> Odpowiedzialny jednak za swój odcinek pracy, czyli za edukację, bo wciąż nie
> ma namacalnych efektów mojej pracy (co oczywiście nie oznacza, że nie robię
> niczego również w fazie koncepcyjnej). Jednak całość opieki nad Radą
> Komisarzy Ludowych była sprawą Prezydenta, który nie wykorzystał chyba
> swojej szansy. Nie przypominam sobie współpracy komisarzy, ani nawet
> choćby jednej wspólnej dyskusji."
>

Dyskusji na jaki temat???? Ja miałem dużo pomysłów, które chciałem zrealizować nie chciałem traci czas na jakaś bez owocna dyskusje i stracie czasu. I tak miałem duże problemy, żeby zmotykować komisarz do pracy. Na początku swojej kandecji rozeszełem do wszystkich komisarz plan działań dla nich.

> Kolejny prezydent, a nie ukrywam, że pokuszę się o startowanie na ten
> urząd, powinien skupić się przede wszystkim nie na gospodarce, nie na
> kłótniach politycznych, nie na włóczeniu obywateli po sądach za krytykę jego
> działań. Przede wszystkim musimy zewrzeć szeregi i kolektywnie zastanowić
> nad naszą przyszłością. A myślę, że nasza przyszłość będzie tym lepsza, im
> więcej osób zachęcimy do aktywnego uczestnictwa w wewnątrzwandejskim życiu.

Prawda następni prezydent będzie miał ogromna roboty.

Co do ewentualnych zarzutów o moją reakcyjność, powiem tylko tyle, że
> wystąpienie z PPS, krytyka ewentualnego sojuszu z PPS podjętego tylko przez
> Komitet Centralny nie oznaczają jeszcze zerwania z wandejskim duchem. A
> mocne podkreślenie własnych dążeń do wolności, przyznanie do bycia
> manarchistą, czyli wolnościowcem, który popiera jednak przywództwo Księcia,
> nie kłóci się z lokalnym zaangażowaniem na rzecz miejsca, w którym się żyje.

I ja chciałem z tego miejsca powiedzieć, że wystartowałem w wyborach prezydenckich. I oficjalnie oświadczam jeżeli nie wygram w następnych wyborach prezydenckich do znikam z V-życia.

Pozdrawiam
Sekretarz Jan Camel Zaorski

P.S. Lepiej potniej nić wcale. :D

[Non-text portions of this message have been removed] Received on Tue 17 Apr 2007 - 06:44:37 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:17 CET