olek_nowak_usunto_at_gazeta.pl napisał(a):
> (...)
>
> No pewnie, że zły pomysł :D PPS popieram jako partię
> współpracującą z moją - SPW.
>
> Choć przybudówką PPS w MW jest SPW, PPS nie powinno schodzić ze
> sceny politycznej. Na arenie centralnej potrzebna twardej, mocnej
> i wytrwałej w swoich celach lewicy. A taką jest PPS.
> Nie mam daru przekonywania i dlatego nie mam zamiaru tu nikogo
> przekonywać, ale taka jest wola ludu - PPS ma zostać, działać i
> walczyć, walczyć z pseudoprawicowymi wyjadaczami!
>
> Amen.
>
> --
>
Towarzysze. Znacie mnie chyba z prowokacji. Kiedyś w odpowiedzi na
marazm i niezmienność programu PPS opublikowałem manifest Ludowo-
Radykalnego Frontu Monarchistycznego
http://www.wandystan.only.pl/wandea/index.php?co=20061112001622 .
Wówczas snułem wizję monarchistycznej lewicy. W pewnym sensie, ale
bardzo odlegle było to coś w rodzaju konglomeratu pomysłów Lorda
Wandera, który chce połączyć ogólnosarmacki monarchofaszyzm z lokalnym
socjalizmem. Ale, jak mówię, zbieżność odległa bardzo. W każdym razie
jestem zdania, że sarmacka lewica istnieje i istnieć będzie, czy
nazwiemy ją PPS czy jakoś inaczej. Ważne jest jednak to, że PPS zastygła
programowo. Przyznaję, z mojej winy nie rozpoczęły się żadne rozmowy o
programie i nie wysunąłem swoich pomysłów. Nie ukrywam jednak, że jakoś
mnie pociągają wątki związane z nową prawicą, m.in. różnorodność,
sprzeciw wobec homogeniczności i zachowanie własnej tożsamości oraz
konieczność istnienia elit- takich jak rozumie je nowa prawica- elit
prawdziwych, myślących o przyszłości i zdolnych konstruować i wdrażać
nowe, lepsze wizje np. państwa, a nie cwaniackich pseudoelit
demokratycznych, kombinujących jak dorwać się do władzy. Dlatego
poniekąd kusząca jest wizja Lorda Wandera. Kusi mnie również wizja
anarchistyczna i libertariańska z daleko posuniętą wolnością osobistą i
minimalizacją roli państwa, no i historyczny przykład anarchii szlacheckiej.
Czy lewica sarmacka musi przypominać lewicę realną? Myślę, że śmiało
może przejąć pewne prawicowe elementy, ale nie betonowej prawicy
konserwatywnej i nie monarchofaszystowskiej, ale tej skręcającej w
klimaty liberariańskie. Może również czerpać z anarchii, w tym
szlacheckiej. Bo w państwie z Księciem na czele i silną arystokracją i
szlachtą trudno jest przekonać wszystkich do typowo lewicowych ideałów.
Oczywiście moja wizja nie jest zupełnie spójna i nawet nie jest
konkretną propozycją, ale uważam, że nasza postępowość może się wyrażać
w formie zmian naszego programu i zmiany lewicowej wizji.
Tyle moich dywagacji. Czekam na głosy w sprawie samorozwiązania. Potem
omówimy co dalej i jeśli za bardzo "odjechałem" ideologicznie, pójdę
snuć swoje wizje gdzie indziej.
--
Bruthus Perun
----------------------------------------------------------------------
Posluchaj plyty i wyjedz do Paryza!
kliknij >> http://link.interia.pl/f1a10
Received on Sat 10 Feb 2007 - 12:33:24 CET