On 2/9/07, Lord Wander <pplk.winnicki_usunto_at_gmail.com> wrote:
>
> Kiedy zmasakrowany zdradziecka eksplozja bomby podlozonej przez
> yslamskich
> fundamentalistow lezalem na stole operacyjnym, operowany przez najlepszych
> wandejskich specjalistow, zrozumialem istote bledow, jakie popelnial pplk
> Michas Winnicki.
>
> Winnicki byl slaby. W swojej beznadziejnej walce z monarchofaszyzmem
> dzialal
> w przekonaniu, ze demokracja jest idea, ktorej szerzenie nakazl mu Wanda.
> Ze
> demokracja jest panaceum na problemy drazace Sarmacje. Ze tyrania i
> monarchizm sa jego najwiekszymi wrogami, a idealem ustrojowym Sarmacji
> jest
> republika Rad.
>
> Winnicki nie widzial, ze poglady polityczne w skali panstwa i w skali
> prowincji moga sie roznic. W wiekszosci przypadkow wrecz POWINNY. Nie
> widzial, ze demokracja w v-swiecie sprawdza sie w spolecznosciach ok
> 30-osobowych. Niewielka spolecznosc podejmuje demokratyczne decyzje na
> podstawie wiedzy o problemie, nad ktorym debatuje. Mozna pomowic z kazdym,
> kazdemu wylozyc swoje racje- tu nie ma slupow, tu wszyscy sie znaja, a
> proces decyzyjny jest sprawny i merytoryczny. Taki byl niepodlegly
> Wandystan, taki jest tez Wandystan dzialajacy jako prowincja.
>
> Winnicki dzialal wedle blednych zalozen. Jego zdaniem wandejska demokracja
> dzialalaby tak samo w warunkach panstwa liczacego sto kilkadziesiat osob.
> Mylil sie. Demokracja wirtualna w ogromnym panstwie degeneruje sie.
> Pojawiaja sie zjawiska sluppingu, glosowania kolezenskiego, oddawania
> glosu
> bez najmniejszej znajomosci materii, nad ktora sie glosuje.
>
> Z powyzszych powodow ciesze sie, ze mozg Winnickiego stanowi tylko
> kilkanascie procent zawartosci mojej czaszki. Dzieki temu moge odrzucic
> bledy i wypaczenia, jakie byly jego udzialem.
>
> Na poziomie prowincji moje poglady nie ulegna zmianie. Bede szczerym
> wandejskim socjalistycznym demokrata, podazajacym za regionalnymi naukami
> Wandy.
>
> Na poziomie panstwa bede jednak dzialal odmiennie od mego poprzednika.
> Bede
> walczyl z demokracja, dazyl do umocnienia roli szlachty i arystokracji,
> wprowadzenia glosow wazonych lub wrecz likwidacji Izby Poselskiej, bede
> walczyl o honor i godnosc narodowa Sarmacji.
>
> Jesli nazwa mnie faszysta, odpowiem, ze zgadzam sie- o ile faszyzmem jest
> milosc Ojczyzny.
>
> Dlatego opuszczam szeregi wandejskiej lewicy. Odchodze z Partii Pracy
> Sarmacji. Powoluje do zycia Partie Narodowo-Radykalna, niosaca idee
> Wielkiej
> Sarmacji, oligarchii, i zdrowego nacjonalizmu. Dla nas Sarmata jest kazdy,
> kto dobrowolnie przyjmie sarmacka tozsamosc..
>
> http://www.wandystan.only.pl/wandea/index.php?co=20070209195452
>
> Poznalem moc monarchofaszyzmu. Wiem, ze jest silniejszy od demokratyzmu i
> sarmasocjalizmu. Ostatecznie oddam sie jego mrocznej potedze.
>
> Slawa i chwala Wielkiej Sarmacji!
>
> Slawa Imperatorowi Kozaneckiemu!
>
> --
> Lord Wander
>
> Slawa i Chwala Wielkiej Sarmacji!
>
Jako przyjaciel i uczeń Świeckiej Pamięci (bo Lord Wander nie jest dla mnie
tym im był przed zamachem) tow. Winnickiego przysięgam na Zenona że nie
spocznę w krzewieniu lewackości posuniętej nawet w kierunku
anarchosyndykalizmu. I przysięgam w tym miejscu, że pozostanę po Jasnej
Stronie nawet jeśli serce me krwawi i walczyć będę musiał z Chodzącą
Legendą... Żaden monarchofaszysta nie moze spodziewac sie litosci ze strony
mojej i Partii. Niech zyje PPS! Wiwat Winnicki!
--
kpt. Iwan Maria de Folvil-Arped
Baridajczyk z ADHD
(Almera, Baridas)
gg: 5605921
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sat 10 Feb 2007 - 05:22:22 CET