Jak najbardziej!
> Tu bym polemizowal. Nawet jesli sad przyznal by Towarzyszwi
> racje, to ten aretykul z pewnoscia przekracza granice dobrego
> smaku i z tego powodu, pomijajac nawet fakt ze poczulem sie
> osobiscie urazony wydzwiekiem tego tekstu, nie moglbym jako
> czlonek NZM nie zareagowac. Uznaje ponadto, ze taka "krytyka",
> aby mogla byc rzeczywiscie nazwana krytyka, a nie opluwaniem,
> powinna reprezentowac pewien poziom przywoitosci.
No wiec tak.
Tekst ten z pewnoscia przekracza granice dobrego smaku, rozumianego burzuazyjnie, ale tez i taka byla intencja tworcy. W koncu na rynku mamy nie tylko Wyborcza, Dziennik czy Polityke- ale i "NIE". Chociaz- co mowie NIE, przeciez w moim tekscie nie ma ani jednego wulgaryzmu skierowanego pod czyims adresem! Kutas i dupa funkcjonuja jako rzeczowniki, nie przymiotniki ;p
Zreszta NAJGORSZA obelga, ktorej tam uzylem to "Nadeci pankowie"- czy to naprawde az taka zniewaga? :D
Po drugie- nie bylo moim zamiarem obrazac Towarzysza, uwazam jednak, ze w artykule pisalem prawde. NZM ma tendencje drobnomieszczanskie i ma tendencje do narzucania tych standardow innym. A krytyka tego byla glownym tematem tekstu.
>
> Zdaje sobie z tego sprawe, jednak jesli uznaje, ze ktos moje
> ugrupowanie (i mnie jako jego czlonka) obraza, to trudno abym
> nie reagowal na ten fakt.
Ja nie uwazam, zebym kogos obrazil. W tekscie nie ma "chama", "idioty", "kretyna", "durnia", "ch**a". Jest "monarchofaszysta", "bezideowosc", "antywandeizm", "drobnomieszczanstwo", "nadeci pankowie", "dzialanie zenujace". To jest krytyka nie przekraczajaca granic wolnosci slowa.
-- Bambula XIII Papst der Wandisze Kyrsie [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 25 Sep 2006 - 16:01:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET