> Najpierw Michaś mnie odsyłał do Khanda, kiedy wreszcie ten się zjawił,
> powiedział, że Keller się ze mną skontaktuje... i tak czekam i czekam
> :)
Oby nie za długo. Bo to co się stało z Wandystanem to jest tragedia. Po wakacjach nie musiałem nawet przedzierać się przez sterty mailów z LDMW :-/
MS Received on Mon 18 Sep 2006 - 09:55:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET