Ale tez chyba nie musi sie Towarzysz tlumaczyc, to co napisalem, to nie byl zarzut w strone Towarzysza lub tez ktoregokolwiek z dawnych prezesow sadow sarmackch, nawet nie osmielilbym sie podwazyc kompetencji lub sumiennosci Towarzysza, odnioslem sie po prosty do tego wlasnie faktu, ze sady KS co jakis czas z powodow kadrowych przestaja funkcjonowac. Mozliwe, ze Towarzysz sobie z tym obecnym balaganem szybko poradzi i sady beda dobrze funkcjonowac, ale wiecznie nikt na tej funkcji nie jest i podejrzewam, ze problemy predzej czy pozniej wroca, dlatego tez pelnego zaufania do sadow Sarmackich nie bede mial pewnie nigdy.
> Trybunał Honorowy rozpoznaje znacznie mniejszą, można by właściwie
> rzec, symboliczną ilość spraw w porównaniu do sądów powszechnych.
> Inną kwestią jest, że procedury postępowania przed TH są skrócone
> drastycznie, co nie jest w stanie często zapewnić takiego przebiegu
> postępowania rozpoznawczego, aby strony mogły swobodnie przedstawić
> wszystkie swoje racje. Poza tym, wyrok TH nie ma powagi rzeczy
> osądzonej.
>
Dlatego tez uwazam, ze temu malo zapracowanemu Trybunalowi
moznaby dostarczyc troche zajecia. :-] A o ile zgodze sie, ze czesto
wyroki Trybunalu nie sa powszechnie akceptowane, to w sprawach
takich jak publiczne zniewazenie, gdy wina jest latwa do udowodnienia
i raczej bezsprzeczna, to TH, ktore ma mozliwosc szybkiego
przeprowadzenia procesu i wymierzenia kar niedostepnych dla
zwyklych sadow (chocby wlasnie obnizenie tytulu szlacheckiego), jest
moim zdaniem miejscem absolutnie wystarczajacym do dochodzenia
swoich racji.
Pozdrawiam,
podlord Krzysztof Bojar
Received on Sun 27 Aug 2006 - 02:30:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET