zapraszajà na pierwszy odcinek pasjonujàcej telenoweli wojenno-przygodowej pt. "Jàdro w ciemnoúci"
Odcinek p.t. "Wszystkie misie úpià w dolinie".
Misio wyjrzaù z okna. Z kominów pobliskiego obozu koncentracyjnego buchaù gæsty dym. Przypomniaùo mu to o úniadaniu, przygotowywanym przez porucznik Agatkæ.
Siadajàc przy úniadaniu zapatrzyù siæ mimowolnie na wydatne piersi por. Agatki. Nie ýeby go podniecaùy, przypominaùy mu jego rodzinny dom, a zwùaszcza ýniwa, kiedy to okoliczne wieúniaczki ýwawo zbieraùy sùomæ z pola. W przypùywie tych wspomnieñ naszùa go chwila na papierosa. Wyciàgnàù paczkæ, wygrzebaù jednà fajkæ, odpaliù i powoli zaciàgnàù siæ dymem tytoniowym. "Dobre te scholandzkie" - pomyúlaù, po czym zabraù siæ do spoýywania úniadania. Mimo iý wojna rozpoczæùa siæ niedawno, Misio zyskaù juý opiniæ dowódcy doúwiadczonego i agresywnego. Sùuýba w sarmackiej piechocie zmotoryzowanej nie poszùa na marne.
Po ostatniej akcji do kolekcji Misia doùàczyùa nowa para uszu scholandzkiego dowódcy. ¥Po co, gùupcze, zbierasz te uszy?"- pytaùa go matka, jednak on niezraýony wciàý ucinaù je po kaýdej bitwie i wkùadaù do przenoúnej zamraýarki. Tak rodziùa siæ jego legenda, byùo to konieczne z powodów promocyjnych. Pomysù odcinania uszu pochodziù od kaprala Jurka, przed wojnà szefa jednej z najwiækszych grodziskich agencji PR. Misio skoñczyù úniadanie. Wiatr zmian wiaù od strony Gór Kocich.
Wstaù i leniwie podszedù do szafki. Nie byùa to szafa z prawdziwego zdarzenia, a ledwie nieoheblowany kredens. Jednakýe trzymaù w nim w nienagannym porzàdku poukùadane ubrania. Nie chodziùo mu jednak o odzieý. Znalazù swój skórzany pasek oficera. Z boku paska zwisaùa kabura a w niej spoczywaù zawsze wyczyszczony i gotowy do walki pistolet Luger. Misio dbaù o niego, byù dla niego praktycznie wszystkim co miaù. Postanowiù siæ wywietrzyã. Wychodzàc z baraku wziàù stojàcy przy drzwiach pistolet maszynowy. Byùo to jedno z jego zboaczeñ. Zawsze byù gotowy do walki, zawsze uzbrojony, nawet gdy chodziù do sracza. Pamiætaù przypadek pewnego sierýanta z siostrzanej kompanii, który poszedù siæ wysraã i zostaù zadêgany przez dywersanta. "Przezorny kurwa ýyje" - to byùo jego motto.
-Pójdæ z Tobà, kapitanie- szepnæùa porucznik Agatka. Spojrzaù na nià z miùoúcià. Sùuýyùa pod jego dowództwem jeszcze w piechocie zmotoryzowanej przed wojnà. To ona odbieraùa z ràk Ksiæcia list pochwalny za wzorowà postawæ w walce w imieniu caùego 32 Gelloñskiego Puùku Zmotoryzowanego. Miaùa ksztaùtne sutki i wielkà odwagæ w serduszku. Wyszli wiæc razem, nie zwaýajàc na pierwsze krople jesiennego deszczu. Podwójny agent ¥Katarzyna" nie bædzie czekaù wiecznie. Tym bardziej, ýe nie lubi moknàã.
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Tue 08 Aug 2006 - 16:48:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET