Re: Sarmacja: [OT] Prawdziwy "Pan Tadeusz"

From: pplk Michas Winnicki <m.zygmunt_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 27 Jul 2006 20:17:49 +0200


06-07-27, Czekański Robert <robert.czekanski_usunto_at_telekomunikacja.pl> napisał(a):
> W związku z licznymi prośbami zamieszczamy prawdziwą,
> cudem odnalezioną, pierwotną wersję "Pana Tadeusza".
> I niech ktoś teraz powie, że Mickiewicz nie był wieszczem...
>

Prawdziwa jest inna wersja:

Sarmacjo, Ojczyzno Moja
I słodka Teutonio
I ty, Wandystanu pachnaca piwonio
Te trzy kwiaty piekne, dla wroga trujace wzrosly w tym wielkim roku na zielonej lace

pod miastem Hundsvotten, gdzie zamorski najezdzca nieposkromiony scholandzki lupiezca
Pod ciosami Wanda, Teutona, Sarmaty
Pada- biorąc w tylek niezle baty.

Dzis pieknosc bitwy Winnicki i von Kiechajas Opisuja, by nie zostal po niej ledwie szalas A historyczny murowany zamek
Wieczny w Narodu pamieci poranek.

Von Kiechajas od rana nie wiedzieć gdzie bawił Nagle się z głownym sztabem Wandów wojska zjawił Co powiedzial? "Od rana Leblandki dymałem i wp***dol od scholandzkiego zwiadu dostalem"

Von Kiechajas, ten faszysta monarszy
Patrzy na wojsko Wandów jak złośny brat starszy Tu połaja, poprawi, okrzyczy dowódcę
A potem Ksiecia w plecy poklepie przy wódce.

O czwartej pułk Kiechajasa do natarcia rusza Juz trzesie sie ze strachu Krola Scholandii tusza. Pulkownik Winnicki twarz ma bardzo chmurną Gdyz jego pulk przypomina dzis maciorę jurną.

Generał Bober przegrywa nad rzeką wsciekłe starcie Z pomocą rusza radosne Baridasu natarcie

Armia Baridasu wielce osobliwa
Malo raczej walcza, pija duzo piwa
Ich krol, slusznej wagi, jada duzo zupy
Na wozach czarnowlose przeurocze d**y.

Krolowa od rana chmurna; zbiera gwardię swoją (Powszechnie jednak wiadomo, ze niechętna bojom Woli potajemne gierki polityczne
I zdradzieckie w tył głowy strzały potyliczne)

Na zachodnim skrzydle, pod wsią Furstefelden Rozlega się donośny werbel, oraz bęben
Oto na pole bitwy wjezdza ksiaze peemka
U boku jego zas w czarnym pancerzu beemka.

Cesarz Teutonii Hergelion, o wąsie długim, rudym W złotem tkanym namiocie spożywa swój budyń Starym teutońskim zwyczajem, przed bitwą Narodów Musi dowódca armii zjeść budyniu, i lodów.

Wreszcie - Basta! - Rzekł Cesarz, i zbroję zakłada I po giermka grzbiecie na konia zasiada
Z pozycji na wzgórzu patrzy na pole pod lasem Gdzie wojsko Wandów nadjeżdża , popierdując czasem.

...i tak dalej :) Received on Thu 27 Jul 2006 - 11:36:59 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET