Ksiaze Konserwatysta

From: Piotr Krupinski <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Thu, 29 Jun 2006 06:00:52 -0000


Ksiaze ostatnio zadekretowal dwa akty prawne. Poniewaz nie mam czasu realnego dlatego powiem tylko:
  1. prawnie - wszystko wydaje sie okej, prawa obywatelskie dotycza tylko obywateli. Ustawa moze przyznawac lub ograniczac je mieszkacom. Moze sie myle, ale jak mowie wpadlem 'na chwile'.
  2. merytorycznie - jest to przejaw pogladu 'co mnie sie nie podoba jest zle'. W mym glebokim przekonaniu w Ksiestwie powinny mieszkac osoby o roznych pogladach. To, ze sie z pogladami nie zgadzamy, nie znaczy ze musimy je tepic.
  3. SzU: szczerze mowiac to jak sie zaczely pojawiac niepoprawne politycznie dziela to z tow. Winnickim w zartach przepowiedzielismy, ze Ksiaze SzU predzej czy pozniej ograniczy/usunie. Ksiaze widocznie nie moze scierpiec, ze ktos ma inne zdanie. Te ciagle usuwanie rysunkow, ktore mieszcza sie w ramach dozwolonej krytyki jest wrecz zenujace. Nie widzialem wszystkich, ale te ktore udalo sie uratowac TALKowi widzialem. Co taki pistolet z herbem Ksiestwa Sarmacji ma do zniewagi Ksiestwa? Dobre imie Ksiestwa musi byc chyba niezwykle nadwyrezone skoro miernej jakosci obrazeczek moze je tek latwo zniewazyc.

Ale skoro moglo zniewazyc zdanie:
"Uwazam, ze nie podpis 1-linijkowy 'Sarmacjo ciagnij pytonga' jest gorszy niz 8-linijkowy"
to ten rysunek rzeczywiscie zniewaza tak, ze o malo serwer nie pali sie pod ciezarem potwarzy.

4. Wysuwam z tego prosty wniosek:

Ksieze, ktory uwaza sie za prawicowca i monarchiste i konserwatyste jest w moim przekonaniu lze-prawicowcem, lze-monarchista i lzekonserwatysta.  Wbrew temu ze dzialam jako dzialacz 'lewicowy' w wirtualu akruat w swiecie realnym jestem konserwatywnym-liberalnem. Czytam "Najwyzszy Czas" a tam takze kacik "Pro fide, lege et rege" ktory jest skrajnie monarchistyczny.

Wiem, ze to nie jest autorytet dla wszystkich - ale dla Ksiecia chyba byc powinien jako dla czlonka KoLibra.

Otoz:

Prawicowiec uwaza ze cel nie uswieca srodkow. Konserwatysta jest antymakiawelim. Sa pewne zasady i ich lamac nie mozna. Na przyklad: nie mozna lamac zasady domniemania niewinnosci nawet jesli ma to dac wolnosc jakiemus totalnemu s*synowi!. Bo jak sie gwalci zasade dla s*syna to mozna ja potem zgwalcic dla normalnego obywatela!

Nie narusza sie wolnosci slowa, bo jak sie ja raz naruszy dla totalnego beztalencia w Szu, to potem mozna ja naruszac dla dziel wielkich, moze potem dla prasy (bo tez pojawi sie niepolityczny artykul) potem moze na LDKS.

Nie mozna lekce sobie wazyc prawa. Oktrojowac konstytucje ze zlamaniem przepisow poprzedniej, tym bardziej ze ma sie tak olbrzymia wladze konstytucyjna ze wszystko da sie przeprowadzic legalnie po swojej mysli!

Nie znaczy to ze potepiam zachowanie Ksiecia. Nie potepiam. Ale niech Ksiaze nie uwaza ze jest wielkim konserwatysta. To ze zna sie na herbach i okrasi godlo sarmackie gronostajem nie daje jeszcze tym herbom tej 'magii' ktora monarchista czuje. Zamiast zlota po herbie plyna potoki hipokryzji. Monarcha, ktory nie stoi na stazy trwalych zasad - lecz kieruje sie biezaca, krotkotrwala racja (nawet nie stanu, lecz osobista) jest jak cesarz Bokassa I w Republice Srodkowoafrykanskiej. Kacyk nie monarcha!

5. Co do obywatelstw. To poniewaz ograniczenia dotycza mieszkancow, przypominam, ze mandragorzy maja prawo nadawac sarmackie obywatelstwo. Mysle, ze mozna z niego rozsadnie korzystac (rozsadnie, bo nie mozna wylac dziecka z kapiela i na zlosc Ksieciu dawac obywatelstwo klonom, rozsadnie - to znaczy po dopelnieniu wszelkiej starannosci)

KHAND Received on Wed 28 Jun 2006 - 23:00:57 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET