Mysle, ze mozemy tym razem pokazac wyzszosc i obszczac monarchofaszyzm szeroko naszym moczem ignorujac slowne zaczepki.
Wyrok sedziego Figla jest skandaliczny, pomimo ze kontaktowalem sie z nim na privie i probowalem przekonac by nie robil z siebie idioty. Nietykalnosc oznacza to - i zapewne trzeba przypisac to ignorancji sedziego ze o tym nie wiem - ze osoba odpowiada przed Bogiem i historia.
Sedzia Figiel tak nie uwaza i probuje tlumaczyc ze jesli ktos jest nietykalny to niekoniecznie znaczy to ze jest nietykalny co jest kuriozalne.
Argumentuje to, ze nie ma w prawie definicji nietykalnosci. Otoz wystarczylo zajrzec do konstytucji wandejskiej, ktora (przynajmniej w stosunku do mandragorow) definiuje nietykalnosc slowami: "Mandragorzy ponosza odpowiedzialnosc jedynie przed Wanda i historia". Wynika z tego dosc jasno ze przed Trybunalem Honorowym nie ponosza odpowiedzialnosci. Chyba ze w Trybunale zasiada sam tow. Wanda, co wydaje sie jednak malo prawdopodobne, chyba ze sedzia Figiel, przepelniony wandejskim fanatyzmem religijnym - dosc doslownie bierze kanon prawd wandejskich o tym, ze Wanda jest wszedzie i jest wiecznie zywy. Skoro jest wszedzie to i w Trybunale.
Ale zarty na bok.
Dekret o trybunale honorowym jest dekretem (nawet nie z mocy ustawy) wiec stoi ponizej aktu rangi ustawowej. Skoro nie dotycza nas ustawy bez naszej zgody to i dekrety nas nie dotycza.
To znaczy pal licho: mozna przyznac, ze TH moze obnizyc tytuli bo to uprawnienie Ksiecia mu przekazane. Ale on wymierza tez KARY - upomnienia i nagany. To dosc dziwne ze trybunal wymierza kary bez umocowania ustawowego. To takze nalezy przypisac niestety ignoracji Sarmatow.
Ale to takie uwagi uboczne bo i tak nietykalnosc to nietykalnosc.
Mysle, ze powinnismy byc madrzejsi poniewaz:
KHAND Received on Mon 12 Jun 2006 - 20:43:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET