W zwiazku z przeswietnym orzeczeniem sedziego Przemyslawa staje przed Najwyzszym z Trybunalow w worku pokutnim i unizenie blagam o sprawiedliwe osadzenie moich plugawych czynow, ktorych smialem sie, w malosci mej, dopuscic przeciwko szlacheckiemu Honorowi.
Chylac sie w pokornym poklonie przyznaje sie do winy i nie znajdujac niczego, co mogloby czyny me w najmniejszym stopniu usprawiedliwic prosze o najsurowszy wymiar kary.
Niech nie zwiedzie Najwyzszego z Trybunalow zalosny fakt, ze za popelnione grzechy z calego serca zaluje; ze dusza ma przepelniona jest zywym pragnieniem poprawy. Ewentualna litosci okazana mej maluczkiej osobie nie moze przeslaniac postulatu by w najwyzszej atencji Trybunalu pozostalo ksztaltowanie swiadomosci prawnej i honorowej Braci Szlachty.
Zdanie Najwyzszego z Trybunalow wielce sobie waze, i kare ktora Trybunal sprawiedliwie mnie obarczy przyjme z godnoscia i pokora. Rad bede dokonac przed calym sarmackim spoleczenstwem meczenskiej pokuty wiedzac, ze za wyrokiem Trybunalu kryje sie Honor i Prawda.
Wrodzona podlosc oslizglego robaka pozwala mi jednak niesmialo zauwazyc, ze nieprawda jest to co sugeruje sedzia Przemyslaw i ksiaze Piotr, iz wyroki trybunalu nie maja mocy prawnej a zatem nie naruszaja konstytucyjnego prawa nietykalnosci. W omylnosci mej smiem twierdzic, iz jest odwrotnie, bowiem widmo karzacej reki Najwyzszego z Trybunalow pokornie nakazuje ugiac mi kark przed obliczem sprawiedliwosci. Ale nie mi oceniac, fakt ze przeswietne organy rzeczpospolitej tak lekko sobie waza pozycje Najwyzszego z Trybunalow, podczas gdy ja bluznierca, niegodny szlachectwa udaje sie Jego oblicze.
Stanawszy przed problemem kwadratury kola, majac do wyboru albo przyznac racje sedziemu Przemyslawowi i uznac Wysoki Trybunal li tylko za korporacyjna wydmuszke bez narzedzi prawnych albo stanac w obronie wszechpotegi Wysokiego Trybunalu postawilem problem ow nierozwiazywalny pozostawic filozofom a sam pasc na twarz zarowno przed orzeczeniem sedziego Przemyslawa jak i bezmierna madroscia Czcigodnych Sedziow.
Proszac o surowy wyrok obiecuje poprawe a za popelnione czyny z calego serca zaluje. Obiecuje, ze juz nigdy nie bede plugawil ziemi sarmackiej i powstrzymam sie od uzywania wulgaryzmow.
Z wyrazami najglebszego szacunku
mgr praw mandragor major Piotr diuk Khand Krupinski Received on Mon 12 Jun 2006 - 13:57:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET